Przedwczoraj odebraliśmy nasze pierwsze mieszkanko, przez co teraz ogrom czasu spędzamy na jego wizualizacji. Jest to dla mnie bardzo ekscytujący czas! Całe swoje mieszkanie mogę zaprojektować tak jak mi się podoba od A do Z! Jest tylko jeden problem – totalnie nie mam wyobrażenia. Kiedy oglądamy meble, dodatki nie jestem w stanie wyobrazić sobie ja kto wszystko będzie się komponować. To jest główny powód, dla których mebli szukam w internecie a nie w sklepie stacjonarnym.
Mood Board – co to jest i jak ułatwia mi życie
Z angielskiego MoodBoard jest to Tablica Humorów, z polskiego – tablica inspiracji. A po mojemu – niezbędnik do urządzania czegokolwiek! Choć lubię rzeczy z serii D.I.Y. czyli Zrób To Sam, to jednak przy projektowaniu wnętrz korzystam z komputera i stron internetowych, takich jak MyLionsHome. Jestem osobą bardzo praktyczną, która ceni swój czas, więc strony, które mają wszystko w jednym miejscu są dla mnie idealne! Robię print screena wszystkiego co mi się podoba, a później zbieram w jedne wielki kolaż!
Dzięki tej technice jestem w stanie zobaczyć jak będzie wyglądało wnętrze, przy zastosowaniu wybranych mebli, dodatków, kolorów.
Burza pomysłów
Kiedy rozmawialiśmy o tym jak ma wyglądać nasze mieszkanie, mieliśmy milion wizji! Ja kocham styl industrialny, przy czym nie jestem w stanie zrezygnować z ciepłych kolorów, przytulnych wnętrz i pstrokacizny. Dawid natomiast, jest niesamowicie praktyczny, i w przeciwieństwie do mnie – ma wyczucie smaku. Znalezienie dla nas producenta, który pogodzi nasze wizje jest wręcz niemożliwe. MyLionsHome zrzesza najróżniejszych producentów, dystrybutorów mebli i dodatków ułatwiając nam pracę. Scrolujemy stronę, po stronie komentując meble i dodatki – co nam się podoba, dlaczego nam się podoba, że to kategorycznie odpada i nie i koniec, nie zgadzam się.
Mood Board w praktyce
W praktyce urządzenie danego pomieszczenia zajmuje nam cały dzień. Przeglądamy wtedy wszystkie możliwe kategorie, zbieramy wszystkie pootwierane zakładki w całość, wszystkie sofy jakie znaleźliśmy, a które są naszą niesamowitą bolączką, wszystkie lampy, stoły i stoliki, koce, pledy i bieżniki, pojemniki i talerze i próbujemy ułożyć z nich Mood Board, który pokaże nam, czy to co wybraliśmy rzeczywiście ma sens, pasuje do siebie i będzie nam się podobało. A przede wszystkim – czy obojgu nam będzie się w takim wnętrzu miło mieszkało.
All in all
Zaletami stron typu all in all, czyli wszystko we wszystkim jest to, że jesteś w stanie poznać produkty, o których wcześniej nie miałaś pojęcia! Przeglądając dziesiątki stron lamp, jesteś w stanie zobaczyć najróżniejsze style, kolory, wykonania, które w sekundę mogą dodać niesamowitego charakteru Twojemu wnętrzu. Poznajesz producentów, o których istnieniu nie miałaś pojęcia, gdyż wpisując daną frazę w google nie pojawił się on na pierwszych 4 stronach.
Przeglądając setki produktów, jesteś w stanie nagle uświadomić sobie jakie chcesz mieć wnętrze! W jakim stylu!
Czasem wystarczy jeden produkt, który zrobi Twój dom! Który tak Cię zachwyci, tak Ci skradnie serce, że pod niego będziesz dobierać całą resztę! Ale… żeby to się stało – musisz wiedzieć co oferuje świat.
Buszując po youtube natknęłam się na ciekawy teledysk. Oglądałam go kilkadziesiąt razy, a ani razu nie wsłuchałam się w tekst piosenki. W teledysku ukazany jest związek w formie sztuki.
Zobacz sama:
To niesamowite, ale tak właśnie jest!
Na początku jesteśmy MY. Jest fajnie, uśmiechamy się, cieszymy sobą. Początki zawsze są trudne, ale to właśnie czyni zakochanie takim fajnym. Publiczność nam wtedy nie przeszkadza. Jesteśmy szczęśliwi – niech inni to widzą – czujemy.
Później zaczynają się problemy. Mija euforia, zaczyna się życie. Krępuje nas obecność tych, którzy widzą, że sobie nie radzimy, widzą, że jest coraz trudniej. Udajemy – starajmy się pokazać, że jesteśmy silni, nie jest tak źle. Ale aby związek wciąż trwał potrzebnych dwoje. Kiedy jedno się chwieje – drugie powinno nadejść z podporą. Razem dążyć do spokoju i stabilizacji.
Sygnały
My kobiety już takie jesteśmy. Dajemy mnóstwo sygnałów, że coś nam nie pasuje, jest nie tak, jest nam ciężko, jest źle. Dajemy sygnały, ale często przy tym nic nie mówimy. Staramy się podążać za partnerem w milczeniu, byle nie psuć tego co już zbudowaliśmy. Jest nam coraz ciężej, czujemy się coraz bardziej samotne. Szukamy w zachowaniu faceta jakiejś reakcji. Jakiejkolwiek! Czegokolwiek, co pokaże nam, że on też ma uczucia, on też przeżywa, on też widzi, że jest źle. Bo jest źle! Jest ciężko. A on nic. Dalej, ze stoickim spokojem znosi wszystko jak gdyby nigdy nic. Bez emocji. Może jest trochę spokojniejszy, częściej nieobecny.
I w końcu trafia nas szlag!
Nie dbamy o to ile krzyku narobimy. Nie dbamy, czy ktoś zobaczy naszą furię, naszą złość, zobaczy to, że jest cholernie źle! To już nic nie ma znaczenia. My zwyczajnie mamy już dość dźwigania ciężaru i przeżywania za dwoje.
A gdy my uciekamy, on nie robi nic. Nie goni nas. Siedzi w milczeniu. Kochał więc?
Wiesz Kochana,
Związek to my. To wy. To dwoje.
Nieważne jest, że inni patrzą i gadają. Nieważne co pomyślą. Znasz to powiedzenie: tańcz jakby nikt nie patrzył? Ze związkiem jest tak samo. Co Cię obchodzą słowa i spojrzenia obcych ludzi, kiedy Wy jesteście szczęśliwi? Macie ochotę wygłupiać się na środku miasta? To wygłupiajcie! Bądźcie szczęśliwi ZAWSZE! Nie czujcie się skrępowani. To wasze szczęście.
A gdy jest źle – w dupie miej innych. Krzyknij gdy trzeba, tupnij nogą w miejscu bezwzględnej ciszy. Związek to wy, to emocje. To głośny śmiech, to wygłupy, ale i poważnyton jeśli trzeba. Nieważne są spojrzenia innych, innych oczekiwania wobec was bo to WASZ związek. Nieważne jaki on jest w oczach innych, ważne jaki jest dla Was. Jeśli WY się w nim czujecie dobrze, jeśli WY w nim jesteście szczęśliwi – to nie zmieniajcie nic. Kłóćcie się jeśli zgodna przynosi Wam szczęście. Wykradajcie sobie z kanapek do pracy plasterki wędliny. Nikomu nic do tego. Bo związek to tylko Wy.
Pamiętacie czasy pamiętników? Wpisując się koleżance do pamiętnika, pisaliśmy jakiś wierszyk – lekcję i mądrość na przyszłość. Zaginało się też rożek kartki, w której przemycało się sekretną wiadomość. W moim pamiętniku jeden wpis mówił: Kocha się za nic, nie istnieje żaden powód miłości.
Czy na prawdę kocha się za nic?
Kiedy zobaczycie w pracy pierwszego lepszego swojego znajomego, zadajcie sobie pytanie: Czy ja go kocham? ABSURD! Pewnie, że odpowiecie “NIE!” Może nawet się wzdrygniecie na samą myśl! Tylko dlaczego? Przecież nie istnieje żaden powód miłości, a kocha się za nic. Dlaczego więc go nie kochacie? Bo nie ma tego czegoś? Bo nie łączy was to coś?
Pomarańcze i mandarynki
Wiecie, latem kocham pomarańcze za ich rześkość. Mandarynki kocham natomiast zimą! W naszym domu, w domu teściów zawsze były mandarynki z powbijanymi goździkami. Mieszkając z rodzicami i pracując już, potrafiłam w pracy, w swojej torebce znaleźć mandarynkę z namalowaną przez mamę buźką – tak bym miała lepszy dzień.
Ile miłości tyle powodów kochania
Kiedy patrzę na męża nie wyobrażam sobie powiedzieć: kocha się za nic.
Mam wielu znajomych, ale tylko z mężem tak bardzo kocham się wygłupiać. To przy nim czuję, że mogę zbłaźniać się i wydurniać na potęgę. Nikt tak jak on nie rozumie moich żartów.
Mąż wie też jak bardzo nienawidzę gotować. Nie rozumiem pasji do gotowania. Nie rozumiem jak może komuś sprawiać przyjemność babranie się w obierkach, mycie, krojenie, smażenie, przyprawianie a później mycie sprzętów kuchennych i sprzątanie. Doceniam to, że w naszej małej rodzicie obiad po prostu pojawia się na stole.
Ja jestem dość bardzo impulsywna. Dużo gadam, szybko działam, nie zawsze to moje działanie i gadanie ma sens. Dawid jest tą osobą, która studzi moje nerwy i nie ocenia mnie przy tym.
To przy nim mogę płakać bez powodu, zwyczajnie, dla kaprysu. To przy nim mogę przypalić wodę w czajniku. I to on dba o samochód, wymianę opon i wszelką elektronikę. Ja nawet nigdy sama nie pojechałam na myjnię samochodową!
Nie kocha się za nic. Kocha się za wszystko!
Gdybyśmy kochali za nic – moglibyśmy kochać każdego. A jednak wielu z nas kochanie przychodzi bardzo ciężko. Kiedy raz zostaniemy zranione, trudno jest nam otworzyć się na nową miłość, nowy związek. Ciężko nam jest znów zaufać. A jednak robimy to. Znów kochamy.
Kochamy za wszystko. Kochamy za to, że nas uzupełnia. Że ma zalety, których nam brak. Kochamy za przeciwieństwa. Za zaufanie. Za opiekę i “załóż czapkę bo wieje”. Kochamy za przykrycie nas kołdrą w nocy i zamknięcie okna bo już za zimno jest. I za otworzenie okna, gdy za gorąco. I przyniesienie wody o 3 w nocy. Kochamy za to, że parkuje nam samochód przodem do wyjazdu. I za to, że wracając do domu kupuje Ci Twoje ulubione ciasteczka – bo tak.
Kochamy za troskę, za pamięć i ukojenie nerwów. Za głośny śmiech.
Wiecie co jest najlepsze, w chodzeniu do pracy? To uczucie jakie towarzyszy Ci, kiedy z niej wracasz do domu. Z każdym kilometrem czujesz coraz większą radość, serduszko coraz bardziej wzlata Ci go góry i masz ochotę krzyczeć bo zaraz zobaczysz się z ukochanym. Wszystko co złe, wszystko co burzyło Twój spokój, wszystkie raporty, sprawozdania i problemy zostawiasz kilometr, po kilometrze za sobą – bo to przed Tobą jest wszystko. Wszystko co kochasz.
Wiesz jak to jest na babskich spotkaniach – temat facetów zawsze będzie poruszony! Nie ważne czy mamy akurat kogoś, czy jesteśmy same – o facetach gada się ;). Ostatnio zaczęłyśmy dyskutować o tym, jak to jest, gdy facet widzi w swojej dziewczynie kumpla. To dobrze, czy źle?
Rozmawiałyśmy o sytuacjach, w których facet ogląda się za innymi dziewczynami będąc w tym czasie ze swoją, kiedy komentuje wygląd obcych dziewczyn – zachwyca się ich nogami, sylwetką itp. Dyskutowałyśmy, czy to dobrze, czy źle, gdy Twój facet chce zabrać Cię na zlot samochodowy, zamiast na weekend do SPA czy na romantyczną kolację.
Czy te zachowania świadczą o braku szacunku do Ciebie? Są w jakiś sposób znieważające, uwłaczające Twojej czci i godności?
Wszystko jest dla ludzi
Oglądając jeden z odcinków Gotowych Na Wszytko, mąż Rudej zapytał się jej: Gdzie jest kobieta, którą poślubiłem? Która jadła kurczaka rękami? Kiedy stałaś się taka zimna, perfekcyjna?
Mało który facet lubi kobiety z kijem w dupie. Nie można ograniczać faceta i strofować go, tylko dlatego, że według Ciebie takie zachowanie jest nieeleganckie. Twój facet skomentował talię jakiejś dziewczyny? I co z tego? Kiedy Dawid zaczyna zachwycać się jakąś kobietą, mówię do niego żartem: To się z nią ożeń. Spływa to po mnie! Wiem, że mój facet mnie kocha i mam do niego pełne zaufanie. Wiem, że dla niego to ja jestem najlepsza. I wiesz, wolę aby przy mnie mówi takie teksty, niż gdyby miał za moimi plecami opowiadać o tych długich nogach kumplom.
Samochody to moja druga bolączka. Dawid jest nimi zafascynowany, a ja cieszę się jak samochód mi po prostu jedzie. Więc kiedy Dawid z wielkim zaangażowaniem opowiada mi co zmienił w samochodzie, co widział, co kupił do samochodu – patrzę na niego błagalnie i ciszę się razem z nim. Totalnie nie mam pojęcia o czym on do mnie mówi i on to wie.
Nie czuję się wtedy lekceważona. Nie mam pretensji, że próbuje rozmawiać ze mną jak z kolegą. Samochody to jego pasja – cieszę się, że próbuje dzielić ją razem ze mną.
Idziemy na piwo?
Czasem, gdy jedno z nas ma gorszy dzień rzuca hasło: Idziemy na piwo? – Tak zwyczajnie odreagować, odstresować się, inaczej spędzić dzień. Potrafimy usiąść w samochodzie, przed domem, w knajpie, nad wodą i po prostu gadać – jak najlepsi kumple. To jest rewelacyjnie, najlepiej spędzony czas! Kocham te chwile! Kocham! Na luzie, szczerze, bez udawania.
A przede wszystkim w byciu kumplami kocham to, że nie boimy się o niczym mówić. Nie udajemy kogoś, kim nie jesteśmy, że jesteśmy mądrzejsi, zabawniejsi, bardziej wyluzowani, albo bardziej dystyngowani. Że nie boimy się samotności, że nie przeraża nas przyszłość, a nawet mamy na nią plan.
Najlepsi kumple nie mają przed sobą sekretów
Bycie kumplem niesie ze sobą pewne ryzyko. Ale jeśli jesteś świadoma swojej kobiecości, jeśli mimo wszystko w swoim zachowaniu jesteś dziewczęca, jesteś jego dziewczyną/kobietą i jesteś pewna siebie – nie masz się czego obawiać. Nie ma nic lepszego niż bycie dla siebie kochankami, przyjaciółmi i kumplami w jednym. Wtedy masz wszystko.
Kiedy zamieszkaliśmy razem wiedziałam jedno – chcę mieć jak najwięcej wspólnych zdjęć. Nie miejsc, w których byliśmy, nie nas, ale solo. Nas – razem! Wymyśliłam sobie, by gdzieś w domu, może nad łóżkiem, może w korytarzu – wisiały nasze zdjęcia w formie osi czasu z każdej rocznicy ślubu. Rok w rok dodawalibyśmy jedno zdjęcie. Każde zdjęcie byłoby w ramce z datą jego wykonania. Moglibyśmy oglądać jak się zmienialiśmy, jak się starzeliśmy ale zawsze razem szczęśliwie.
Wiesz, kocham oglądać zdjęcia! Kiedy wracam do starych zdjęć, kiedy je oglądam – czuję wszystkie te emocje jakie towarzyszyły mi w chwili jego robienia. To jest super, bo w świecie, w czasach, kiedy tak pędzimy, martwimy się kredytami, jutrem, czy będzie praca czy nie – zapominamy o tym co najważniejsze – o domu, o nas, o byciu razem, szczęśliwym.
Wiem, że w naszym mieszkanku, które odbieramy już za 13 dni, będzie dużo naszych zdjęć! Patrząc na nie będziemy “przypominać” sobie o tym jak bardzo się kochamy! Nawet wtedy, kiedy nie zgadzamy się ze sobą.
Lekcje fotografii
Kiedy zakładałam tego bloga nie miałam pojęcia o fotografii. Robiłam zdjęcia nam, robiłam zdjęcia krajobrazom, naszym psom, budynkom – ale były to zdjęcia zwyczajne. Nie chciałam tego. Chciałam robić dobre zdjęcia! Chciałam robić zdjęcia, na które będzie się przyjemnie patrzyło, które będą oddawały chwilę. Zaczęłam interesować się fotografią. Znalazłam w internecie poradnik: lekcje fotografii, dzięki któremu zaprzyjaźniłam się z ISO i przestałam robić zdjęcia w trybie “auto”! Czuję tu meega dużą dumę! Dziś moje zdjęcia wyglądają tak:
Sukces tych zdjęć leży w lekcjach fotografii o kompozycji, o kolorach i kadrach. Okazało się, że nawet JA mogę robić dobre zdjęcia. Ja!
Z fotografią jest jak ze związkiem: niby wszystko wiesz, niby wszystko jest takie oczywiste i logiczne – a jednak musisz to przeczytać, by nabrało to sensu i móc wcielić w życie.
Kochana, mam dla Ciebie coś super!
Do końca grudnia na hasło “mynaswoim” możesz od Natalii, właścicielki sklepu dla fotografów MójSzop.pl uzyskać rabat 10% na każdy jej produkt! Mogą to być lekcje fotografii lub moje ukochane akcje do photoshopa, dzięki którym za jednym kliknięciem moje zdjęcia wyglądają po prostu bajecznie!
Akcje do photoshopa są to filtry takie jak na instagramie, które w sekundę odmieniają zdjęcie. 2 pierwsze zdjęcia zostały wykonane przy użyciu filtru “malina” z kategorii akcji podstawowych. Przyznaj, że efekt jest mega!
Dla porównania zobacz jak zdjęcia wyglądały w oryginale:
Kochana! Zachęcam Cię z całego serca do robienia zdjęć. Nawet jeśli nie umiesz, nawet jeśli masz tak jak ja 2 lewe ręce. Twoje zdjęcia nie muszą być idealne, by cieszyły Twoje serduszko.
Zdjęcia to pamiątka na całe życie!
A gdy będziecie starzy, pomarszczeni i z siwymi włosami – weźmiecie wtedy zdjęcia do ręki i przypomnicie sobie te czasy… jak zdrowie pozwalało Wam tarzać się po ziemi i ganiać po całym domu :).
Skłamałabym mówiąc, że są pary idealne. Związek zawsze składa się z dwóch osób, a więc i dwóch różnych charakterów. Para może mieć te same pasje, światopogląd, wartości – ale nawet to nie uchroni ich przed sprzeczkami. Najgorsze co można wtedy zrobić, to wynieść emocje poza dom.
Kobieta
Większość kobiet jest bardzo emocjonalna. Kiedy w ich związku dochodzi do kłótni czy poważniejszej sprzeczki, często potrzebują zwyczajnego wygadania się. Najczęściej sięgają wtedy po telefon, dzwonią do najlepszej przyjaciółki, lub, co gorsza – mamy i… – zaczyna się!
Bez względu jak bardzo kobieta kocha swojego faceta, po kłótni jest w stanie powiedzieć o nim wszystko! Że świnia, że myśli tylko o sobie, że woli grać na kompie niż z nią obejrzeć film. Wyrzuca z siebie wszystkie jego kretyńskie argumenty, oczekując od przyjaciółki aprobaty.
Gdy emocje opadną, kobieta wraca do domu jak gdyby nigdy nic, i wciąż zła, lecz z mniejszym fochem, zajmuje się swoimi sprawami.
Ta z pozoru błaha sytuacja, bo czym jest wygadanie się koleżance?, może mieć tragiczne konsekwencje!
Znajomi nie lubią mojego faceta
Zauważyłaś, że praktycznie nikt na pytanie “co u Ciebie słychać?” nie opowiada o swoich sukcesach, albo bagatelizuje je? Zazwyczaj opowiadamy o tym co złe: że w pracy średnio, że pogoda byle jaka i wkurza Cię to.
W towarzystwie rzadko kiedy chwalimy się jak to nam się układa w związku. Tak naprawdę nikt nie chce słuchać wywyższania się, chwalenia itd.
Kiedy będziesz narzekać swoim znajomym na swojego faceta, oni przestaną go lubić. Banalne, ale zobacz: posprzeczasz się z chłopakiem raz, drugi. Widząc się ze znajomymi raz, drugi powiesz im co za baran z tego Twojego chłopa. Będziesz wyolbrzymiać sprzeczkę jaka między Wami była i nawet nieświadomie, będziesz stawiała siebie w lepszym świetle, szukając akceptacji swojego zachowania.
W pewnym momencie Twoi znajomi będą krzywo spoglądać na Twojego ukochanego faceta. Będą uważali Twój związek za toksyczny, a kiedy znów zaczniesz na niego marudzić, oni zaczną zachęcać Cię do zerwania z nim. Ty nie będziesz rozumiała ich uprzedzenia do niego. Przecież on jest wspaniały! Przecież praktycznie w ogóle się nie kłócicie! Ale Twoi znajomi o tym nie wiedzą. Oni wiedzą tylko tyle, ile im powiesz. A mówisz im o nim źle.
Ujma na ego
Mężczyźni mają świetną cechę .Kiedy w ich życiu dzieje się coś nie tak, zamykają się w sobie, aż nie rozwiażą problemu. Oni nie wynoszą brudów poza dom. Czego byś nie powiedziała swojemu facetowi, on w towarzystwie zawsze będzie Cię bronić.
Faceci lubią być postrzegani PRO! Jeśli dom – to największy, samochód – najszybszy, kobieta – najlepsza!
Gdy on dowie się, że Ty w koło trąbisz o Waszych problemach, oczerwniasz go – jego ego spadnie na łeb na szyję. Odsunie się od Ciebie na pewien czas, bo będzie zwyczajnie zraniony. Ktoś, kto jest jemu bliski, rozpowiada o nim takie rzeczy!
Zatrzymaj się
Kiedy następnym razem będziesz miała ochotę ponarzekać na swojego faceta, wyobraź go sobie mówiącego do Ciebie:
– Czy ja na prawdę jestem dla Ciebie taki zły?
Gwarantuję Ci, że odpowiesz: Nie, i szybko się uspokoisz.
Dwoje to już drużyna
W związku jesteście drużyną – pamiętaj o tym. Macie się razem wspierać i razem rozwiązywać konflikty. Kiedy wygadasz się koleżance, wylejesz na swojego faceta kubeł pomyj i tak dojdziesz do wniosku, że on miał rację i przeprosisz go. Więc nie psuj wizerunku swojego faceta – on zwyczajnie na to nie zasługuje. Twoja emocjonalność, kobiece usposobienie i wrażliwość nie są żadnym usprawiedliwieniem na ten ruch.
A kiedy nauczysz się już swojego faceta, nauczysz się rozpoznawać, kiedy to on próbuje Tobą manipulować, wtedy już nie będziesz się złościć na niego, bo zachował się tak, a nie inaczej. Ale o tym kiedy indziej… .
Kiedy kobieta jest sama, często zachowuje się jak totalna desperatka. Tak bardzo pragnie związku, stabilności, miłości, że najchętniej pominęła by fazę poznawania się. Nie interesują ją żadne randki, ani nieśmiałe dotknięcia dłoni. Nieważne są niedopowiedziane słowa i spojrzenia dwuznaczne. Nie liczy się dla niej zatrzymany w miejscu czas. Nie ma chwilo trwaj. Kiedy kobieta jest sama, już trzecie spotkanie wyobraża sobie u jego rodziców na niedzielnym obiedzie. Oczekuje totalnego zaangażowania faceta!
Płacz
Po kilku tygodniach kobieta zaczyna płakać – nie zadzwonił. Nie odpisuje na smsy. Był na facebooku, a nawet się nie odezwał. A przecież widzę – odczytał wiadomość. O co może mu chodzić…? – zachodzi w głowę. Zaangażowała się, nowy bardzo jej się podoba. Jest przystojny, zabawny. Kiedy się spotykali temat gonił temat. Co więc poszło nie tak?
Panika
Kobieta zaczyna panikować. Zdeterminowana celem, jakim jest zdobycie TEGO faceta, bombarduje go smsami i zostawia milion wiadomości na facebooku. W swojej desperacji robi wszystko, byle przypodobać się nowo poznanemu mężczyźnie. Jej teksty są coraz bardziej odważne. Próbuje zachęcić go intymnością, seksem – byle tylko poświęcił jej czas. Kiedy on powie głupi żart – ona śmieje się w niebo głosy. Kiedy on mówi, że lubi dziewczyny w sukienkach – na następnym spotkaniu ona już ma na sobie najpiękniejszą, najmodniejszą, najbardziej niewygodną sukienkę jaką znalazła. Gdy on powie, że lubi dziewczyny gotujące – ona zapisuje się na kurs.
Złość
W końcu kobieta wkurza się! Wylewa mu wszystkie frustracje. Przecież było fajnie, przecież się spotykali. Dla niego zmieniła swoje życie! Zapisała się na kurs, ścięła włosy. Nie pojechała na tygodniowy trip ze znajomymi, bo on chciał się spotkać. I co? Nagle przestała mu się podobać?!
Mężczyźni lubią zagadki
Kiedy zależy Ci na znalezieniu i utrzymaniu faceta, nie zachowuj się jak dzika kotka. Nie poluj na gościa, jakbyś miała go zaraz zjeść. Nikt nie lubi być osaczony. Wbrew pozorom mężczyźni nie lubią, kiedy kobieta kładzie im się na tacy. Mężczyźni to zdobywcy! Oni chcą o Ciebie zabiegać i sprawiać Ci przyjemności. Pozwól nowemu mężczyźnie nastroszyć piórka i pokazać co ma do zaoferowania. Pozwól uwodzić się i bądź zawsze o jeden krok przed nim. Intryguj.
Weź życie w swoje ręce!
Nie musisz starać się nie wiadomo jak, by zdobyć lub zatrzymać przy sobie facet. Wystarczy, że będziesz sobą – taką, jaka jesteś. Jeśli Ty nie będziesz czuła się dobrze w swoim towarzystwie, on też nie będzie. Ty jesteś kluczem do stworzenia relacji z mężczyzną. Ty, Ty i jeszcze raz TY! Nie próbuj być kimś, kim nie jesteś, by przypodobać się jakiemuś tam fagasowi. Kochaj siebie! Kreuj swoją własną przyszłość. Wyobraź sobie siebie na szczycie największej góry!
Dziewczyno, czy naprawdę tak mało znaczysz, że musisz chwytać się pierwszego lepszego? Czy dziewczyna na szczycie będzie prosić się o uwagę? NIE!
Pamiętaj, że jesteś najlepsza! A najlepsi nie zadowalają się byle czym ;).
Pewność siebie jest najlepszym prezentem jaki możesz sprawić sobie sama! Nieważne czy jesteś za gruba, za chuda, za niska, za coś tam. Na całym świecie nie ma ani jednej idealnej osoby, a jednak są miliony pewnych siebie kobiet. Przypadek? Nie sądzę ;). Poniżej zobaczysz moje sposoby na bycie pewną siebie, które bez najmniejszego problemu możesz wykorzystać w relacjach damsko-męskich.
W poprzednim wpisie (klik) jedna z Was napisała, że nie tak łatwo jest zrobić pierwszy krok i odezwać się do obcego faceta, kiedy jesteś chodzącym kompleksem. Pewnie! Ja się z tym zgadzam, ale – mam jedno ALE! O tych kompleksach wiesz tylko Ty. Ten facet nie ma o nich zielonego pojęcia!
Dlatego poprawiaj mi tu zaraz tą koronę i działamy!
1. Zadbaj o siebie
Nic nie da Ci takiej pewności siebie jak dobry wygląd. Zainwestuj w serum do twarzy oraz krem. Nie każdy krem jest dobry dla Twojej cery, dlatego czytaj ich skład. Zrób sobie listę składników, których Twój krem ma nie mieć! U mnie na 1 miejscu jest “mineral oil” – to nic innego jak ropa.
Kremuj się regularnie. Największą różnicę w działaniu kremów do twarzy zobaczyłam na skórkach od paznokci. Jeśli nie rozsmarowałam całego kremu na twarzy, kremowałam nim dłonie. Moje problemy ze skórkami zniknęły. A nie ma nic seksowniejszego niż zadbane dłonie! Kiedy się z kim witasz, chcesz wziąć za rękę – widać Twoje dłonie, paznokcie i skórki. Zwróć na to uwagę!
2.Poznaj swoją sylwetkę
Nie ma nic lepszego niż 10kg mniej bez wysiłku i diet, a dzięki odpowiednim ciuchom. Ja mam szerokie biodra, więc często ukrywam je pod długimi swetrami. Jeśli sukienka – tylko koszulowa!
Cierpię też na totalny brak biustu, który bardzo długo był moim kompleksem. Dziś, kupując bluzkę zwracam uwagę jak prezentuje się mój biust. Jeśli totalnie go nie widać – nie kupuję takiej bluzki i już.
Musisz wiedzieć w czym Ci jest dobrze, a w czym wyglądasz źle.
3.Używaj perfum
Kocham perfumy! Mam ich mnóstwo, choć tak na prawdę używam głównie 3 zapachów. Uwielbiam ten moment, kiedy mogę przechylić głowę na bok odsłaniają szyję, i delikatnie psiknąć się ukochanym perfumem rozkoszując się jego zapachem. Czas się wtedy zatrzymuje.
Perfumy dodają zmysłowości, określają nas. Podaruj sobie odrobinę luksusu.
4. A teraz zdradzę Ci sekret…
Kiedyś to wyczytałam w jakimś czasopiśmie. Nie śmiej się, to była super rada! Mianowicie: zawsze miej na sobie czerwony szczegół. U mnie to zazwyczaj był czerwony wisiorek w kształcie serca. Czerwony pobudza, sprawia, że wyobraźnia może zacząć pracować. A przecież to taki niewinny drobiazg, prawda? A jednak czasem nie można oderwać od niego oczu.
5. Kontakt wzrokowy
Od spojrzeń zazwyczaj się zaczyna. Długie wpatrywanie się w kogoś powoduje, że ta osoba zaczyna czuć się zaintrygowana. Nie wie czemu się gapisz, a stres z tym związany próbuje rozładować uśmiechem. Idealny początek do rozpoczęcia rozmowy!
6. Kontakt cielesny
To jeden z lepszych sposobów na stworzenie więzi, zwrócenie na siebie uwagi w inny sposób. Rozmawiając, gestykulując dotknij jego ramienia na 2-3 sekundy – nie więcej. Niech ten ruch będzie spontaniczny, niech wynika z chwili, z sytuacji. Kiedy będziesz dotykać/trzymać go za ramie dłużej niż ten czas, on poczuje się skrępowany, a tego nie chcesz.
7. Miej swoje zdanie w dobrym tonie
Nie bój się mieć odmiennego zdania. Przekomarzanie się, wymiana argumentów może być mega uwodzicielska. Zmieniaj przy tym ton głosu. Monotonny głos nawet najciekawszą historię zamieni w największą nudę.
A na pytanie: Dokąd chcesz iść? nigdy nie odpowiadaj: Nie wiem, ty zadecyduj.
Faceci tego nie znoszą!
8. Uśmiechaj się
Czy kobieta może wyglądać piękniej, niż wtedy, kiedy się uśmiecha? Uśmiech świadczy o Twojej otwartości, o tym, że dobrze się czujesz tu i teraz. Jesteś szczęśliwa! Uśmiechnięte kobiety są o stokroć bardziej pociągające, niż te, które marszczą brwi i wrogo zaciskają usta.
Od uśmiechniętej kobiety bije ciepło, pewność siebie, dobra energia. Patrząc na uśmiechniętą kobietę wiesz, że czas przy niej będzie miło spędzony.
Nie musi być to uśmiech od ucha do ucha, pokazujący Twoje ósemki. Wystarczy, że będzie delikatny i subtelny.
9. Mniej znaczy więcej
Chcąc zwrócić na siebie uwagę mężczyzny, nie musisz być obwieszona świecidełkami jak choinka. Twoje ciuchy nie muszą być krzykliwe, makijaż mocny, a słownictwo wulgarne. Tak na prawdę faceci wolą naturalne dziewczyny – normalne.
Adekwatny wygląd do sytuacji, a więc czy to do randki, czy kumpelskiego spotkania bez dwóch zdań doda Ci pewności siebie! Każde “odstępstwo od normy” powoduje, że ludzie się na nas dziwnie patrzą. W konsekwencji czujemy się skrępowane i strzelamy sobie w kolano.
10. Bycie pewną siebie to nie bycie zdzirą
Pamiętaj kochana, że jak nas widzą tak nas traktują. Jeśli będziesz wyglądać wulgarnie, ociekać seksem, nie licz na to, że poderwiesz porządnego kolesia. Taki wygląd albo świadczy o Twojej desperacji, albo o tym, że zwyczajnie masz ochotę na jednorazowy seks bez pytania o imię. A do tego pewność siebie nie jest Ci potrzebna.
Opowiem Ci zabawną historię, z której wyniosłam mega lekcję! Mam nadzieję, że dzięki niej nabierzesz odwagi i wyjdziesz do ludzi. Bo nie tylko desperatki robią pierwszy krok.
Któregoś razu podobał mi się pewien chłopak. Zauroczył mnie na maxa! Jęczałam naszemu wspólnemu znajomemu, jaki to on jest fajny. Pytałam go co mogę zrobić aby zwrócić na siebie jego uwagę? Wiesz jak to jest w tych amerykańskich komediach – dziewczyna wie o chłopaku wszystko, wie co lubi, więc proponując pierwszą randkę wybiera całkiem przypadkowo jego ulubioną knajpę – bo przecież ona jest również jej ulubioną. Coż za zbieg okoliczności! Był jednak pewien problem – nie miałam do niego żadnego kontaktu. Zastanawiałam się jak zorganizować kolejne spotkanie, układałam różne scenariusze jak go poznać bardziej. Mój znajomy nie wierzył. Ręce mu opadły na moje zachowanie. W pewnym momencie powiedziałam:
– Dobra! Chrzanić to! Daj mi jego numer telefonu.
– No nareszcie! – odetchnął mój znajomy.
Wysłałam mu smsa. Ot, że ja to ja i czy ma ochotę na piwo. Nic zobowiązującego, nic nachalnego. I wiesz co? To był początek bardzo fajnej znajomości, która trwa do dziś!
Kobieta robiąca pierwszy krok, wcale nie musi być desperatką. Tak się zaczynają zwykłe znajomości. Każdy, bez względnie każdy lubi poznawać nowe osoby. Nowa znajomość zawsze wiąże się z pewną ekscytacją. Wspólne wyjście na piwo nie oznacza, że za chwilę weźmiecie ślub. To jest tylko niezobowiązujące wyjście na piwo.
Strach przed odrzuceniem
Dziewczyny często nie decydują się na pierwszy krok, gdyż boją się odrzucenia. A co jak odmówi? – Zastanawiają się. Ano nic! Świat się nie zawali. Odłożysz telefon, poprawisz koronę i wrócisz do swoich czynności, bez zaprzątania sobie głowy jakimś typkiem. To wszystko.
Nie bój się tego, że poczujesz się niezręcznie czy głupio. Jak napisze jakiś chamski odzywek typu: spadaj, nie jestem zainteresowany, to przynajmniej będziesz wiedziała, że to buc i nie ma czym sobie zawracać głowy. A jak odpisze kulturalnie: Wiesz, to nie najlepszy pomysł bla bla, odpiszesz mu “spoko” jak gdyby nigdy nic i już.
Mame te moc, mam te moc!
Wiesz co się stanie, gdy zrobisz ten jeden, subtelny pierwszy krok? Uwierzysz w siebie. Przełamiesz się i odważysz! To jest krok na przód do stania się silną kobietą! Pokonasz w sobie tą szarą myszkę, która Cię paraliżuje. A jeśli dojdzie do spotkania – będziesz z siebie mega zadowolona. Nie tylko odzyskasz pewność siebie, nie tylko poczujesz się lepiej, ale i zyskasz kumpla, a może kogoś więcej? A może przekonasz się, że ten koleś to jakaś totalna pomyłka? To już będzie nieważne. Ważne będzie to, co osiągnęłaś. To da Ci siłę, do wyjścia do otworzenia się na inne, nowe znajomości.
Pamiętaj kochana, nie ma nic gorszego niż bierność
Jeśli nie zrobisz pierwszego kroku, będziesz czekała pod ścianą aż on Cię w końcu zauważysz, będziesz się zadręczać. Będziesz myśleć o nim dzień i noc i pluć sobie w brodę.
Ja wyznaję taką zasadę: Za rok nie będę o tym pamiętać. Jeśli odmówi – trudno. Czy za rok to będzie miało jakieś znaczenie? W przeciągu tego roku poznam mnóstwo innych ludzi! Czy ktoś, prócz mnie, będzie pamiętał o jakimś smsie? Nie. Bo nikt o nim nie wie! Więc co mam do stracenia? Nic.
Pamiętaj: Każde, powtarzam: KAŻDE negatywne odczucia, których właśnie doświadczasz – są teraz, są chwilowe – one miną! Pamiętaj o tym! Za 2 godziny już nie będziesz pamiętała, że było Ci głupio, bo odmówił. Nie masz się więc czego obawiać.
Odwagi Kochana! Jesteś w lepszej sytuacji niż on. Od facetów oczekuje się pierwszego kroku, i że zrobią go DOBRZE. Ty robiąc pierwszy, ale subtelny krok, pokazujesz, że jesteś silna, masz jaja i nie jesteś żadną księżniczką. Jesteś – normalna!