MoodBoard – co to jest i jak ułatwia mi życie

Przedwczoraj odebraliśmy nasze pierwsze mieszkanko, przez co teraz ogrom czasu spędzamy na jego wizualizacji. Jest to dla mnie bardzo ekscytujący czas! Całe swoje mieszkanie mogę zaprojektować tak jak mi się podoba od A do Z! Jest tylko jeden problem – totalnie nie mam wyobrażenia. Kiedy oglądamy meble, dodatki nie jestem w stanie wyobrazić sobie ja kto wszystko będzie się komponować. To jest główny powód, dla których mebli szukam w internecie a nie w sklepie stacjonarnym.

moodboard

Mood Board – co to jest i jak ułatwia mi życie

Z angielskiego MoodBoard jest to Tablica Humorów, z polskiego – tablica inspiracji. A po mojemu – niezbędnik do urządzania czegokolwiek! Choć lubię rzeczy z serii D.I.Y. czyli Zrób To Sam, to jednak przy projektowaniu wnętrz korzystam z komputera i stron internetowych, takich jak MyLionsHome. Jestem osobą bardzo praktyczną, która ceni swój czas, więc strony, które mają wszystko w jednym miejscu są dla mnie idealne! Robię print screena wszystkiego co mi się podoba, a później zbieram w jedne wielki kolaż!

Dzięki tej technice jestem w stanie zobaczyć jak będzie wyglądało wnętrze, przy zastosowaniu wybranych mebli, dodatków, kolorów.

Burza pomysłów

Kiedy rozmawialiśmy o tym jak ma wyglądać nasze mieszkanie, mieliśmy milion wizji! Ja kocham styl industrialny, przy czym nie jestem w stanie zrezygnować z ciepłych kolorów, przytulnych wnętrz i pstrokacizny. Dawid natomiast, jest niesamowicie praktyczny, i w przeciwieństwie do mnie – ma wyczucie smaku. Znalezienie dla nas producenta, który pogodzi nasze wizje jest wręcz niemożliwe. MyLionsHome zrzesza najróżniejszych producentów, dystrybutorów mebli i dodatków ułatwiając nam pracę. Scrolujemy stronę, po stronie komentując meble i dodatki – co nam się podoba, dlaczego nam się podoba, że to kategorycznie odpadanie i koniec, nie zgadzam się.

Mood Board w praktyce

W praktyce urządzenie danego pomieszczenia zajmuje nam cały dzień. Przeglądamy wtedy wszystkie możliwe kategorie, zbieramy  wszystkie pootwierane zakładki w całość, wszystkie sofy jakie znaleźliśmy, a które są naszą niesamowitą bolączką, wszystkie lampy, stoły i stoliki, koce, pledy i bieżniki, pojemniki i talerze i próbujemy ułożyć z nich Mood Board, który pokaże nam, czy to co wybraliśmy rzeczywiście ma sens, pasuje do siebie i będzie nam się podobało. A przede wszystkim – czy obojgu nam będzie się w takim wnętrzu miło mieszkało.

All in all

Zaletami stron typu all in all, czyli wszystko we wszystkim jest to, że jesteś w stanie poznać produkty, o których wcześniej nie miałaś pojęcia! Przeglądając dziesiątki stron lamp, jesteś w stanie zobaczyć najróżniejsze style, kolory, wykonania, które w sekundę mogą dodać niesamowitego charakteru Twojemu wnętrzu. Poznajesz producentów, o których istnieniu nie miałaś pojęcia, gdyż wpisując daną frazę w google nie pojawił się on na pierwszych 4 stronach.
Przeglądając setki produktów, jesteś w stanie nagle uświadomić sobie jakie chcesz mieć wnętrze! W jakim stylu!

Czasem wystarczy jeden produkt, który zrobi Twój dom! Który tak Cię zachwyci, tak Ci skradnie serce, że pod niego będziesz dobierać całą resztę! Ale… żeby to się stało – musisz wiedzieć co oferuje świat.

 

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

8 komentarzy

  1. Rozdomowiona

    Ale super, nie wpadłam na to, a myśl o naszym M mnie przeraża i fascynuje jednocześnie. Już przy remoncie sypialni było gorąco… a to tylko mała metamorfoza w wynajmowanym mieszkaniu.
    Idę dalej w poszukiwaniu inspiracji na Twoim blogu. Powoli trzeba się za to zabrać, niby pół roku czy tam rok to sporo czasu, ale staram się gromadzić wszystko, co ciekawe już teraz… :)

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Ja sekretarzyk kupiłam chyba przed kupieniem mieszkania :DDD Czekał na swój czas!

      Ps sypialnia to nasza zmora!

      Odpowiedz
  2. ucreditos online

    Bardzo dobry artykuł

    Czytając to miałem uśmiech na twarzy.. ? bo spełniałem każdy punkt, znaczy jestem na dobrej drodze;)

    Odpowiedz
  3. Mon

    mamy podobny gust ;-) mam ten dywan i jest świetny, polecam.
    Lubię czytać waszego bloga, piszesz mądrze ale bez nadęcia.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • MyNaSwoim.pl

      Hah dziękuję Ci bardzo :D

      Oooo to masz piękny dywan <3 my się wahamy między nim a jasnym – błękitnym, bo panele będą bardzo ciemne :)

      Odpowiedz
  4. Paulina G Lifestyle

    Oh ! Cieszcie się ile wlezie takim czasem! ;D Ja uwielbiam dekorować i urządzać mieszkania, domy, pokoje… co tylko! To świetna zabawa, ale też ciężka praca. Mogę sobie wyobrazić całe zabieganie i tysiące decyzji do podjęcia.
    Powodzenia! ;)

    Odpowiedz
    • MyNaSwoim.pl

      Cieszymy ale opornie :D Ja też uwielbiam !!!! ale… ciężko jest brać pod uwagę zdanie kogoś, kogo wizja totalnie odbiega od Twojej haha :D

      Dzięki Kochana <3 !

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień