Każda firma, każda marka, nim stała się potęgą na rynku – kiedyś zaczynała od zera. Od pomysłu, który pojawił się w głowie jednej osoby i wiary – najpierw jednej osoby, potem kilku. Później w ruch weszły czyny, a za czynami poszło zaufanie.

Dziś mam ogromną przyjemność przedstawić Wam markę, która powstała dzięki sympatii i pomocy innych osób.

Mydłostacja – wywiad z polską marką

Kim jest osoba tworząca markę? A może kim są?
Teraz jest to kilka osób 🙂 Choć założycielką marki jestem ja, Wiktoria. Z wykształcenia jestem ogrodnikiem-zielarzem. Studiowałam na moim ukochanym Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie i tam zdobyłam podstawy wiedzy o roślinach leczniczych i ziołach, które potem przelałam w moje receptury kosmetyków. Z natury jestem romantyczką, nostalgiczną duszą uwielbiającą czytać i wąchać książki, jeździć na rowerze i obcować z dobrymi ludźmi. Poza tym od niedawna jestem mamą, która próbuje połączyć pracę-pasję z macierzyństwem i domem.
 

Jak powstał pomysł na markę?Pomysł na marke powstał juz podczas studiów, kiedy to na zajęciach z kosmetyki domowej, a potem przy próbie wykonania własnego pierwszego mydła wiedziałam, że to moja jedyna droga, którą mogę obrać po zakończeniu nauki:)

Jak powstała nazwa?
Po wielkiej burzy mózgów ( wiadomo, że nazwa jest bardzo ważna) , która odbywała się wśród rodziny i przyjaciół nagle siedząc wieczorem przy kuchennym oknie usłyszałam świst i stukot przejeżdżającego pociągu. Kilkadziesiąt metrów od mojego domu znajdują się tory i stara budka kolejowa, która tylko zakołysała się od podmuchu wiatru…wypowiedziałam na głos do mojego męża MydłoStacja! I tak zostało 🙂

Jaka jest idea marki?
Ideą marki jest przede wszystkim szacunek do tego co dała nam Matka Natura i rozważne wykorzystanie jej zasobów. Ważne dla nas jest też to czego tak bardzo teraz brakuje- spokój, równowaga między pracą, a domem i oczywiście nie branie udziału w tym wielkim wyścigu szczurów.

Zobacz naszą nowość!

mydło rozmarynowe

Dla kogo jest produkt?
W ofercie MS mamy już teraz różne produkty np. dla starszej cery serum „Trzech Sióstr” lub dla cery młodzieńczej i trądzikowej peel-maseczka „Słodkie pożegnanie”. Wybór cały czas się powiększa. A z innej strony, bo być może w pytaniu chodziło właśnie o to- nasze produkty sa dla tych, którzy szanują naturę i nie chcą używać chemii. Dla tych, którzy cenią pracę ręczną, rzemiosło i polskich producentów 🙂

Plany na rozwój?
To się dzieje cały czas, czasem niezależnie od nas i jest napędzane popytem, wzrastająca jak widać popularnością naszej marki i dobrymi o niej opiniami. Idziemy z prądem, choć w swoim tempie się rozwijamy 🙂

Z czego wykonane są Wasze produkty?
Z surowców roślinnych takich jak oleje, masła, ekstrakty owocowe lub roślinne, hydrolaty, naturalne barwniki i oczywiście olejki eteryczne. To jest największe bogactwo tego rodzaju kosmetyków:)

Czy to Twoja/Wasza jedyna praca?
Tak to moja jedyna praca, z której żyje i nie chodzi tu jedynie o aspekt finansowy 🙂

Co Ciebie inspiruje?
Lubię kreatywne dusze dlatego jest to dla mnie inspiracja. Tak więc inspirują mnie ludzie, którzy widzą „coś” więcej niż można zobaczyć gołym okiem. Którzy nieszablonowo myślą i postępują nie wyrządzając przy tym krzywdy innym. Ja jestem socjolubem więc tak, inspiruje mnie drugi człowiek. Mądry, ciepły, szanujący naturę i drugiego człowieka.

Jak wygląda proces projektowania/tworzenia produktu?
To zawsze ogromne przedsięwzięcie i duża praca całego zespołu, którą zazwyczaj zaczynam ja a kończy mój mąż Kamil. Mając pomysł na nowy produkt, na kartce lub kilkudziesięciu kartkach stwarzam recepturę by potem sprowadzić najlepsze surowce i zacząć testy. Potem testy empiryczne na rodzinie i znajomych, przesłanie produktów i receptury do badań laboratoryjnych, papierologia, projektowanie etykiet i premiery. To bardzo duży skrót ponieważ proces wprowadzania nowego produktu potrafi nieraz trwać miesiącami 🙂

Ile czasu mija od pomysłu do pojawienia się w sklepie?
Czasami jest to kilka miesięcy a czasami nawet rok 🙂

Czy produkty są produkowane w Polsce?
Tak oczywiście! Choć surowce sprowadzamy nieraz z Europy i ze świata.

Jak byś opisała drogę, którą już masz za sobą?
Drogę, którą mam za sobą opisałabym jako wielką naukę pokory, cierpliwości i godzenia się z nieprzewidzianymi zdarzeniami losu. To trochę jak droga każdej matki bo traktuję MS jak swoje dziecko. I tak jak każda matka, jestem nieraz zmęczona, a nawet zniechęcona, ale nigdy nawet w jednej sekundzie nie pożałowałam, że firma, która daje mi tak dużo radości i spełnienia powstała.

Co wyróżnia Wasze produkty od tych dostępnych na rynku? Dlaczego są wyjątkowe?
Jest wiele cudownych, naturalnych produktów na polskim rynku i bardzo szanujemy za to naszą konkurencję, więc myślę, że nasze produkty jak i asortyment każdej podobnej firmy jest unikatowy. U nas dominują piękne zapachy olejków eterycznych, proste składy bo w tym tkwi skuteczność oraz opakowania.