5 jesiennych faktów o mnie

Jesień jest dla mnie najbardziej niesamowitą porą roku. To mieszanka emocji każdej innej pory. Jest w niej romantyzm, melancholia, wyciszenie i szaleństwo! Za dnia wystarczy, że nałożymy na siebie czapkę i już możemy wyskoczyć na dwór, zaś wieczorem i nad ranem – konieczna jest ciepła kurtka. Kiedy pada deszcz – doceniam dom. Kiedy jest sucho – zaciągam się chłodnym powietrzem i zachwycam się najpiękniejszą paletą świata – brązy, pomarańcze i zielenie! Moje kolory.

Moja osobowość to jesień. To w jesieni czuję się najlepiej. I dlatego dziś kilka jesiennych faktów o mnie.

Czego o mnie nie wiesz

1. Kocham się w kardiganach i botkach

Miłość szalona! Uwielbiam długie swetry i w nich czuję się najlepiej.
Kompletnie nie mam wyczucia stylu i nie znam się na modzie. Będąc w długim swetrze mam poczucie, że moja sylwetka wygląda najkorzystniej. Do tego czarne, klasyczne botki i mogę podbić świat! Jesień to jedyna pora roku, w której nie tylko czuję, że mam styl, ale czuję, że to co nosze jak najbardziej oddaje moją osobowość.
Bardzo przywiązuję się do ubrań, dlatego zazwyczaj w okresie jesieni i zimy spotkacie mnie – zawsze tak samo ubraną. Mam dwa kardigany, w których chodzę na okrągło, na zmianę z długim, miętowym swetrem z liceum i ciepłą, zieloną bluzą.
W czarnych botkach chodzę od kilku lat. Kiedy zniszczą mi się jedne – szukam jak najbardziej podobnych.
Zdecydowanie, jeśli chodzi o modę, nie lubię zmian ani eksperymentów.

 

2. Uwielbiam, kiedy w domu pachnie

Jesień to dla mnie czas intensywnego palenia świeczek i wosków zapachowych. Uwielbiam, kiedy w domu pachnie. Dla mnie dom, w którym nie ma zapachów, to tak jakby nie żył. W zapachach ukryta jest osobowość domowników. Już przekraczając próg domu, można wyczuć jakie obecnie panują w nim emocje.
A szczególnie uwielbiam te zapachy, które oddziaływują na zmysły. Które nie tylko „ładnie pachną” ale dają też ukojenie, pobudzenie, dotykają naszych myśli.

Rozmaryn i trawa cytrynowa!

Nie znaleziono żadnych wyników

Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.

3. Mam problem z uszami

Kiedy tylko zawieje wiatr, choćby najmniejszy, od razu mam przewiane uszy. Dlatego już od września chodzę po dworzu w czapce. W okresie jesienny, awaryjnie, zawsze mam też jedną czapkę w samochodzie.

 

4. Jestem introwertyczką i osobą wysoko wrażliwą

Mówiłam Wam, że jesień to pora roku mojej osobowości :). Bardzo dobrze odnajduję się siedząc w domu, zakładając na siebie grube, wełniane skarpety i nie musząc z niego wychodzić.
Jesień jest też dla mnie porą, w której najłatwiej mi przeanalizować dotychczasowe decyzje, skupić się nad planowaniem przyszłości i skoncentrować się nad bieżącymi sprawami. Tak jak drzewa zrzucają liście i żegnają się z tym co było, tak samo ja zamykam pewne rozdziały życia, aby w przyszłym roku móc zacząć na nowo.
Jesienią odkrywam też w sobie nowe pasje.

 

5. Lubię gotować ale tylko jesienią

W ciągu roku, na próżno szukać mnie w kuchni. Choć skończyłam technologię żywności i żywienie, to nie lubię gotować. Nie miewam na coś „smaka” i nie czerpię większej przyjemności z jedzenia. Dlatego trudno jest zaimponować mi kulinarnymi wyczynami. Ale jesienią to się zmienia! Uwielbiam wtedy piec, robić nalewki i obiady składające się z typowo polskich, sezonowych warzyw i owoców. To są moje smaki.
I co tu dużo mówić, w czasie pieczenia – nasze mieszkanie pachnie przepięknie!

Oj tak, jesień to zdecydowanie pora roku, w której najłatwiej jest mi tworzyć, ale też otworzyć się na innych. To pora roku, która pomaga mi być sobą, i pomaga mi wyrazić się.

A teraz kolej na Was! :) Opowiedzcie mi o sobie. Czujecie, jakby w Was też jesienią zachodziły pewne zmiany? Może są jakieś czynności, ktore o tej porze roku szczególnie lubicie robić?
Czekam na Wasze historie!

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Każdy chce szczeniaczka. Ale czy to dobra decyzja?

Każdy chce szczeniaczka. Ale czy to dobra decyzja?

Kiedy poczujemy chęć posiadania psa - każdy z nas, w pierwszej chwili, myśli o szczeniaczku. I ja się kompletnie temu nie dziwię! Wszak sami przygarnęliśmy kilkumiesięczną Lupo do naszej rodziny i dokładnie z tych samych powodów, co inni. Szczeniaczki są po prostu...

Jak to się stało, że nie będziemy mieć dzieci

Jak to się stało, że nie będziemy mieć dzieci

Z mężem jesteśmy parą od 2006 roku. Nie pamiętam kiedy pierwszy raz zadano mi pytanie "kiedy będziecie mieć dzieci", ale to pytanie ciągnie się za mną po dziś dzień. Czasem zapyta ktoś z rodziny, czasem zapyta o to któraś z czytelniczek bloga. Ot, zwykłe pytanie, w...

3 komentarze

  1. Lazurowe Niebo

    hej, nie jesteśmy czasem bliźniaczkami? :D
    Mam dokładnie tak samo jak Ty, poza punktem 3. Gotowanie jesienią chyba ma jednak związek z tymi zapachami, które się unoszą i samo to rozgrzewa nie wspominając już o konsumpcji :)

    Odpowiedz
    • WolnoWolniej.pl

      Nawet przez myśl mi nie przeszło, że ktoś może mieć tak bardzo podobnie do mnie :) Tym bardziej cieszę się z bliźniaczki, poza punktem 3 :D 💜

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień