Zdrada w związku

Powiedzieć jej o zdradzie czy nie? 
Są zwolennicy nie mówienia. Przyznanie się do zdrady byłoby (zazwyczaj) równoznaczne z rozstaniem. A przecież dobrze Wam w tym związku. Kochacie się, dbacie o siebie, możecie na siebie liczyć. Znacie się już na tyle dobrze, że możecie o wszystkim pogadać. Nikt tak jak on Cię nie rozumie. Tylko w Tobie on ma takie oparcie. Nie wyobrażasz sobie bez niej życia. Po co więc to psuć? Po co mówić o chwilowym skoku w bok i wszystko niszczyć, skoro to było niewinne, nic nie znaczyło?

Czego byś nie zrobił – i tak Cię skrytykują

Jeśli nie przyznasz się do zdrady – zarzucą Ci, że nie masz jaj. Jesteś słaby. Miałeś odwagę zdradzić, a nie masz odwagi się do tego przyznać – jesteś cienias. Jesteś dupa nie facet. Prawdziwy facet musi mieć jaja! Prawdziwy facet musi umieć podnieść czoło i przyznać się do błędu! To o honor chodzi! Z resztą, chyba nie chcesz budować Waszej przyszłości na kłamstwie, prawda?
– Jakby zdrada była honorowa. Jak można kogoś zdradzić, a „powiedzieć czy nie” rozpatrywać przez pryzmat przyzwoitości, odwagi, jaj? Jeśli zdradziłeś – jesteś słaby. I czy się przyznasz czy nie nic tego nie zmieni.

Jeśli się przyznasz – zarzucą Ci, że zrobiłeś to dla swojej wygody. Dręczyło Cię sumienie i wyrzuciłeś ten ciężar z siebie obarczając nim niewinną kobietę. To mega słabe zachowanie. Powinieneś mieć jaja i zachować to dla siebie. Powinieneś być twardy i sam zmagać się z tym co zrobiłeś. Powinieneś stanąć twarz w twarz ze swoim sumieniem i codziennie staczać z nim bitwę, ilekroć spojrzysz na tą zakochaną w Tobie dziewczynę.

Złote Rady

Kiedy kobieta dowie się o zdradzie, najgorsze są złote rady jej przyjaciółek. 99% z nich powie wtedy:
– zerwij z nim – jak zdradził raz, będzie Cie zdradzał cały czas!
– zerwij z nim – on nie jest Ciebie wart!
– jak zdradziłto nie kocha – ja bym zerwała – nie mogłabym żyć z kimś kto mnie okłamywał i zdradził.

Nie wiem kto jest głupszy: osoba wypowiadająca te słowa, czy ta, która ich słucha. Bo wiesz, ja kiedyś słodziłam herbatę, a kawę piłam z mlekiem. Dziś nie słodzę ani jednego, ani drugiego, a mleko? Nawet nie wiem czy mam w lodówce. Ale wiem jedno: to mój problem i moja sprawa. I chcę się z tym uporać sama. Nie chcę mącenia w głowie. Jestem jedyną osobą, która zdrajce zna tak jak ja, i która zna ten związek. Zna jego dobre i złe strony.

DSC_0017_m

O zdradzie trzeba powiedzieć.

Choćby z racji tego, że jak się nasrało, to trzeba posprzątać. Karą nie jest dręczące sumienie.Gdzieś tam w podświadomości będzie latał mały smród przypominający co się zrobiło, ale wszystko z czasem ucicha. Może on będzie trochę zimniejszy, może trochę się odsunie od niej. Ale w końcu będzie okej. Natomiast przyznanie się do zdrady – to jest dopiero kara! Może nie zerwiecie ze sobą od razu. Może nie będzie miał wyrzutów sumienia, że przez siebie, swoją głupotę odeszła kobieta, którą kochał Akcja – reakcja. Była zdrada – jest rozstanie i trzeba żyć dalej. W końcu bierzemy odpowiedzialność za swoje zachowanie. Ale jeśli nie zerwiecie… – ona tego nie zapomni. Przez (długie) lata będzie to wypominać. A Ty facet, musisz to wziąć na klatę. Tylko od Was będzie zależało, jak zatańczycie ten taniec. Czy weźmiesz na siebie każdy jej cios? Spokojnie będziesz słuchał jaką jesteś świnią, jak z Ciebie szmata, bo puściłeś się z pierwszą lepszą? Takie słowa bolą. Słuchanie ich codziennie też. Słuchanie pogardy od najukochańszej osoby także. Ona ma do tych słów święte prawo. Zraniłeś ją i to może być jej sposób na strawienie tego. Pogodzenie się. Zrozumienie. Zdrada w związku często jest absurdem, nie wiadomo jak się zachować. Z jednej strony chcemy być dorośli, zachować się z klasą, przyzwoicie, a z drugiej jesteśmy ludźmi. My, kobiety – człowiek z emocji zbudowany, emocjami się kierujący. Czasem nie można nic innego powiedzieć niż po prostu,, zwyczajnie przekląć. Czasem to jedyne co przez gardło przechodzi. O zdradzie trzeba powiedzieć. Musisz dać osobie wybór. Nie możesz zachować się znów egoistycznie i myśleć tylko o swojej przyjemności. Nasrałeś. Musisz dać jej zdecydować, czy chce z Tobą sprzątać ten gnój, czy odchodzi. To jej kolejne, święte prawo, którego Ty nie masz prawa jej zabrać. Nie możesz naciskać. Nie możesz pytać „i co z nami będzie?”. Gówno. Skąd ma wiedzieć? Wszak to niecodzienna sytuacja. Nikt nie wie jak by się zachował w sytuacji, która spotyka go pierwszy raz.

Próba

Jeśli to przetrwacie, to będzie Wasza najcięższa próba. Nic co później się wydarzy, nie zburzy Waszego związku. Bo wszystko można znieść: brak pracy, depresję, agresję spowodowaną trudnościami. Ale zdrada to jest coś, co dotyka. Co dotyka bardziej. Co rani. Nic nie zrani tak jak to.

Ale wszystko przemija. W końcu spokój nastanie. Ale to dwie strony muszą chcieć. Dwie strony muszą się starać, choć jedna ze stron nie musi tego ułatwiać. Każda zdrada jest inna. Czasem jest z jedną osobą, czasem z kilkoma. Czasem jest to jednorazowy wybryk, czasem romans. Ale każda zdrada weryfikuje.

skomentuj-1

Hej! Jeśli spodobał Ci się ten post, będzie mi bardzo, bardzo miło jeśli

udostępnisz go na facebooku i skomentujesz.

To cudowne móc poznać Twoje zdanie, wymienić myśli. Tak tworzy się więź… 

Do usłyszenia wkrótce
Asia Maj Dubińska

Czego się nauczyłam dzieląc codzienność na miasto i wieś

Czego się nauczyłam dzieląc codzienność na miasto i wieś

Kiedy byłam dzieckiem, nie bardzo lubiłam jeździć na wieś. Choć rodzice potrafili znaleźć sobie zajęcie, odnajdywali radość w pieleniu i sadzeniu, w chodzeniu na długie spacery i w siedzeniu nad wodą wypatrując bobrów, ja nudziłam się tam...

Kubeczek menstruacyjny – wygoda odbierająca kobiecość?

Kubeczek menstruacyjny – wygoda odbierająca kobiecość?

Dwa lata - tyle czasu potrzebowałam, aby dojrzeć do kubeczka menstruacyjnego. Jeszcze pisząc w zeszłym roku ebook Oszczędzaj dzięki uważności i życiu wolniej, z dość dużą dozą niepewności wspominałam o kubeczku, zastanawiając się, czy ten temat nie jest zbyt intymny,...

Czyjeś cudowne życie kontra… – Twoje

Czyjeś cudowne życie kontra… – Twoje

Zazwyczaj pisząc post, staram się pokazać Wam ten konkretny temat, problem, zagadnienie, na konkretnym przykładzie. Dane zdarzenie tak bardzo mnie dotknęło, na tyle wywołało we mnie refleksję, że ten konkretny przypadek w swoich postach chcę omówić. Ale dziś...

0 komentarzy

A Ty, co o tym myślisz?

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień