Pewnego razu, będąc jeszcze małym dzieckiem, usłyszałam od kogoś, że nasz organizm doskonale wie czego potrzebuje, i kiedy my czujemy, że mamy tak przeogromną ochotę na pomarańczę, to tak naprawdę nasz organizm daje znam znać, czego w tym momencie potrzebuje, czego ma niedobory.

A czy nasz organizm może nam powiedzieć, czego w tym momencie potrzebuje aby wyciszyć niespokojne myśli?

Zapach odprężenia – lepiej mi

Za każdym razem, kiedy wracam z pracy do domu, kiedy już najpilniejsze obowiązki wypełnię, a więc wyjdę z Lupo, naszym psem, na spacer oraz ogarnę co nieco przestrzeń mieszkania, siadam na kanapie w salonie pośród zamkniętych okien i mówię w myślach sama do siebie: ależ ja bym chciała być teraz na działce!
Wziąć głęboki wdech i poczuć wolność.
Wziąć głęboki wdech i poczuć naturę.
Poczuć zapach wilgotnej ziemi i zapach iglastego lasu.
Zapach olejków eterycznych z uwalniającej się żywicy.
Wciąć głęboki wdech – i poczuć się lepiej.

Zapachy.
To niesamowite jak zapachy potrafią nami kierować. I nie mam tu na myśli zapachu świeżo wypieczonego chleba ani słodkiej lukrecji w cukierni wymieszanej z zapachem dopiero co zmielonej kawy. Mam na myśli te zapachy, które nas odprężają. Które powodują, że na chwilę zamykamy oczy i nie myślimy już o niczym. Nie myślimy o tym co byśmy zrobili. Nie myślimy o tym na co mamy ochotę. Nie myślimy o zmęczeniu ani o tych obowiązkach co przed nami.
Nie myślimy o niczym.
Jest nam dobrze.
Już lepiej.

świeczki naturalne wosk rzepakowy olejki naturalne

Kiedy przygotowywałam dla Was świeczki, chciałam, aby ich zapach wprowadzał Was i mnie w inny świat. Idea powstawania świeczki #lepiejmi była taka, aby tuż po jej zapaleniu opuściło nas napięcie, obowiązki, stres. Chciałam, aby po jej zapaleniu było nam lepiej. Aby drewno pobudzało nasze zmysły dźwiękiem, a zapach naturalnych olejków koił naszą głowę, uspokajał myśli. 
Chciałam, aby nasza świeczka była tym buforem między obowiązkami, między zadaniami, między na już, na asap, bez dyskusji i w tej chwili (!) a tym co ważne – a nami. Bo kiedy opuścimy mury pracy, kiedy zostawimy etat za sobą – zaczynamy liczyć się my. Wtedy to my jesteśmy dla nas zadaniem najważniejszym. Tym, który trzeba się starannie opiekować, o który trzeba zadbać. 
Bo choć można mieć najwspanialszą pracę na świecie, choć można mieć pracę, w której czujemy się spełnieni, docenieni i choć mamy pracę, do której chodzimy z przeogromnym uśmiechem na buzi – to wciąż jest praca. To wciąż jest coś ważniejszego od nas.

Po chwilowym zlikwidowaniu naszego wolnego sklepu, wszystkie świeczki schowały się na dnie szafy, w jej najciemniejszym zakamarku, czekając na lepszy czas, nowe otwarcie. 
I wiecie co? 
Jeszcze nigdy tyle przyjemności nie dało mi wyciąganie ręczników z szafy.

Zapach odprężenia, zapach lasu. 
Ach, lepiej mi.

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS?

SKOMENTUJ GO I UDOSTĘPNIJ
pokaż innym co jest dla Ciebie ważne