Zakopane rzuca wyzwanie smogowi!

W marcu miałam przyjemność wziąć udział w konferencji EcoChallender. Wydarzenie było w pełni poświęcone smogowi i jakości powietrza w Zakopanem. I o ile kiedyś, Zakopane mogło szczycić się dobrej jakości powietrzem przez cały rok, było miejscem znanym z uzdrowisk i pięknych widoków – tak dziś jest to jego pięta Achillesa. Jedyne z czego Zakopane jest teraz znane to Krupówki i spory dotyczące tras dla narciarzy.

Jednakże, Tatrzańska Izba Gospodarcza wraz z prężnie działającymi sympatykami czystego powietrza wolnego od smogu postanowiła powiedzieć dość! Czas wrócić do dawnego dobrego imienia i zawalczyć o powietrze i Zakopane!

I tak powstał pomysł nagradzania ośrodków, hoteli, miejsc, które oferują nocleg – certyfikatem EcoZakopane.

eco zakopane

Zakopane rzuca wyzwanie smogowi!

Zakopane, postanowiło nagrodzić te ośrodki, które robią ukłon w stronę czystemu powietrzu przyznając im certyfikat EcoZakopane. Dostają je te placówki, które w znaczący sposób przyczyniły się do zmniejszenia zanieczyszczeń powietrza poprzez takie działania jak:
– uszczelnienie budynku, dzięki czemu traci się mniej energii na ogrzanie go
– wprowadzenie odzyskiwania wody
– segregację śmieci
– korzystanie z energii naturalnej (słonecznej, wiatru)
– wprowadzenie ledowego oświetlenia
– wprowadzenie czujników światła
– zbieranie deszczówki
– korzystanie z papieru z recyklingu.

Z rozmowy z właścicielami obiektu, w którym spałam, dowiedziałam się, że bycie ECO, prowadzenie ośrodka, który dba o środowisko – jest dużo korzystniejsze finansowo! Wprowadzenie takich rozwiązań sprawiło znaczne ograniczenie wydatków na energię.

Aby dostać certyfikat EcoZakopane trzeba także zatroszczyć się o zieleń znajdującą się na terenie obiektu, o architekturę i nawiązanie czy to budynkiem, czy wystrojem wnętrza – do stylu zakopiańskiego.

 

Jednak EcoChallender to nie było tylko słuchanie o smogu i korzystanie z zakopiańskich atrakcji. Naszą rolą było wskazanie słabych punktów ośrodków, w których spaliśmy, a które dostały certyfikat EcoZakopane. Byliśmy zachęcani do podzielenia się naszymi pomysłami na przyjaźniejszy środowisku ośrodek.

Moje postulaty dotyczyły głównie higieny wnętrz, jak:
1. Korzystania z dozowników na mydło/szampon – zamiast dawać miniaturki w plastikowym opakowaniu
2. Wprowadzenie dwóch koszy na śmieci zamiast jednego zbiorczego – jeden na odpady suche, drugi (znacznie mniejszy) na odpady mokre
3. Poinformowanie mieszkańców danego obiektu (czy to w formie książeczki, czy wywieszonych informacji) o ekologicznych rozwiązaniach jakie zostały wprowadzone i, przede wszystkim, dlaczego zostały wprowadzone! Co daje nam używanie energii słonecznej, rezygnacja z ogrzewania budynków węglem i segregacja śmieci.
4. Zrezygnowanie z miniaturowych, plastikowych pojemniczków z dżemami, miodami, masłem – na rzecz szklanych słoików, które można ponownie wykorzystać

Skupiłam się nie tylko na wprowadzaniu rozwiązań, ale także uświadamianiu tych gości, którzy wybrali dany obiekt ze względu na wygląd, prestiż – a nie koniecznie walory ekologiczne.

To było bardzo ciekawe doświadczenie! Najpierw słuchaliśmy wykładów o smogu, o Zakopanem, a później musieliśmy stać się swego rodzaju audytorami danego obiektu. Niesamowicie było wykorzystać wiedzę dotycząca zero waste, niemarnowania żywności, minimalizmu jakie wypracowali we mnie rodzice, wykształcenie wyższe, praca zawodowa czy miłość do naturalnych elementów we wnętrzach.
Jako miłośniczce drewna, roślin, higieny, która jest moim zawodowym konikiem, wspaniale czułam się przyczyniając się do polepszenia kryteriów, od których zależy przyznanie certyfikatu EcoZakopane.

Jestem szalenie zaskoczona też samą inicjatywą!
Dziś mamy EcoZakopane. Możemy poprzez wejście na jedną stronę internetową znaleźć ośrodek dla siebie, który jest zgodny z naszymi przekonaniami, wartościami jakimi się kierujemy. Teraz pozostaje nam, klientom, wczasowiczom czekać, aż inne miasta pójdą w ślad Zakopanego i zaczną tworzyć przyjazne środowisku kompleksy.

Wyobrażacie to sobie?
Czyż to nie wspaniale być częścią czegoś większego?

 

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

8 komentarzy

  1. Kobietapo30

    Każde działania w temacie są na wagę złota

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Tak! I dlatego denerwuje mnie gdy czytam „a co to da…?”

      Odpowiedz
  2. Ania Banczarowska

    Świetna inicjatywa. Fajnie, że uczestnicy spotkania mogli się przyczynić uświadomienia lub też polepszenia warunków w miejscach, gdzie wypoczywaja również inni przybysze :) sama osobiście wybieram małe, drewniane pensjonaciki, które chociażby segregują śmieci. Sama również segreguję mimo, że mieszkam w mieście :)

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      My też sgregujemy :) Małymi kroczkami ale zawsze :) Teraz na: suche i organiczne :D

      No to było coś wspaniałego!

      Odpowiedz
  3. Ekologika

    Ja również miałam być w Zakopanem, ale zaniemogłam zdrowotnie :( Zazdraszczam pobytu :)

    Odpowiedz
  4. Karolina Wilk

    Fantastyczna sprawa!! Wybieram się w tym roku w góry i powiem Ci, że Zakopane skreslilam. Ale po tym co piszesz – pojade, bo kocham to miejsce. Tam mi się mąż oświadczył ?

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      O proszę :) Miłość, miłość w Zakopanem -turu ruru – polewamy się szampanem <3 <3 <3

      A widzisz! Widzisz :) ja też odkryłam Zakopane na nowo :)

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień