Urok pierwszej miłości

Znasz to powiedzenie: pierwszy wybór jest zawsze najlepszy? W kwestii związków może ono dość bardzo śmieszyć! Kto pamięta swoją pierwszą miłość? Czy to będzie kolega z przedszkola, z którym razem graliście główną rolę w przedstawieniu na Dzień Babci? A może chłopak z podstawówki, z którym odprowadzaliście się na przystanek autobusowy? A może chłopak z gimnazjum? Który obejmował Cię na przerwach. Można by tak wyliczać w nieskończoność. Kiedyś usłyszałam cudowne słowa: pierwsza miłość to ta ostatnia. Och, czyż nie są one piękne? Pierwszą miłością jest ten, przy którym się zestarzejemy.

mynaswoim zegrze

Wiesz już, że jesteśmy ze sobą od zarania dziejów. Ale… czy wiesz, że jesteśmy swoją pierwszą miłością? Pierwszym (poważnym) związkiem? Czyż to niesamowite?! Dziś powiem Ci o urokach pierwszej i ostatniej miłości.

Takim najogólniejszym, a za razem najcudowniejszym urokiem jest brak doświadczenia i brak bagażu.

Nie masz żadnych nawyków z poprzedniego związku.
Nie irytują Cię rzeczy, które wkurzały Cię w Twoim ex. W obecnym chłopaku/facecie, nie widzisz nawyków byłego. Jeśli Twój ex zostawiał brudne patyczki do uszu na umywalce lub pralce, a Ty usilnie próbowałaś go tego oduczyć – za pewne zwrócisz na to uwagę przy obecnym partnerze. Może się zdarzyć, że zareagujesz wtedy nieadekwatnie do sytuacji. Żadna kobieta nie będzie Ci się dziwiła. Wszak tyle walczyłaś z byłym by wyrzucał te cholerne patyczki do kosza! No litości, ile można gadać? Nie ważne, że facet już nie ten. Ważne, że te cholerne patyczki dalej nie są w koszu.

zalew zegrzyński_2

Uczycie się razem.
Razem uczycie się rozwiązywać konflikty. Razem uczycie się cierpliwości i zrozumienia. Żadne z Was nie wie jeszcze, jak odgrywać taniec kochanków. On biedny jeszcze nie wie, że kobiety są wylewne. Że jak coś przeskrobie, będzie o tym słuchał w nieskończoność. Ona zaś nie wie jeszcze, że im więcej będzie gadać, tym bardziej on będę się od niej odcinał, byle nie słuchać krytyki. On nie wie, że kobiety w te dni TAK mają. Ona nie wie, że kumple to kumple, i on musi (bo chce) z nimi wyjść i nie ma zmiłuj.

zalew zegrzyński_4

Gdy jesteś dorosła te zachowania są śmiesznie normalne. Takie oczywiste. Ale kiedy to jest Twój pierwszy poważny związek – ok, kiedy to był mój pierwszy poważny związek – nie miałam o tym pojęcia. Nasz związek był o tyle specyficzny, że jako dzieci złączyliśmy się na odległość. Jego wyjścia z kolegami były dla mnie czasem, kiedy ja nie mogłam z nim porozmawiać, kiedy on jest offline. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że każde potrzebuje czasu dla siebie i związek nie polega na ciągłym chodzeniu za rączkę i spędzaniu każdej wolnej sekundy razem. Teraz to wiemy…. .

 

Zrzut ekranu 2016-05-12 o 23.15.51

A najpiękniejsze w pierwszej, a za razem ostatniej miłości jest to, że z nikim innym nie dzieliliście się planami na przyszłość. Nikomu innemu nie opowiadałaś, jak wyobrażasz sobie swój dom, swój salon, swoją sypialnię. Z nikim nie snułaś planów kim będziecie w przyszłości, ile będziecie mieć dzieci i jak je nazwiecie. Wszystkie plany, marzenia zaczynają się i kończą na Was. Od A do Z.

Dla ducha

Masz ochotę na więcej przemyśleń? Tu znajdziesz moje przemyślenia na temat relacji, codzienności, życia w zgodzie ze sobą i przede wszystkim – poznania siebie.

Czytaj więcej…

Dla domu

Znajdziesz tu naszą codzienność: przepisy kulinarne na szybkie i jeszcze prostsze dania, moje triki na szybką i skuteczną organizację mieszkania no i… – zobaczysz jak mieszkam i co wybieram.

Czytaj więcej…

Nasza codzienność

Moja introwertyczna, nadwrażliwa dusza zdecydowanie woli siedzieć w domu, ale… to nie znaczy, że z tego domu nie wychodzę i siedzę cały dzień pod stołem!

Znajdziesz tu nasze wyjazdy – miejsca w Polsce, które polecam, filmy, które zrobiły na mnie wrażenie i ważne dla mnie chwile.

Czytaj więcej…

Polskie marki

Och, wiem jak to trudno być młodą marką. Tworzenie czegoś swojego, pójście pod prąd wymaga ogromu wysiłku.

Dlatego w tym cyklu przedstawiam Ci wywiady z fantastycznymi polskimi markami!

Czytaj więcej…

Cześć!

Cześć!

Jestem Asia. To moje myśli masz właśnie okazję czytać.
Jestem introwertyczką i osobą wysoko wrażliwą. Uwielbiam otaczać się naturą, zapachami i dobrymi emocjami. A nade wszystko cenię sobie wolność – możliwość bycia sobą i życia po swojemu.
Bo wolno mi.

 Hej, cześć 🙂

Podobał Ci się ten post?
Jeśli tak, będzie mi bardzo, bardzo miło jeśli udostępnisz go na facebooku i skomentujesz.

To cudowne móc poznać Twoje zdanie, wymienić myśli. Tak tworzy się więź… 

Do usłyszenia wkrótce
Asia Maj Dubińska

 

3 komentarze

  1. Ewa | daywithcoffee

    Czytam jakby o sobie 😉 Zgadzam się w 100% i dodam, że nigdy nie dopadną zarówno mnie jak i mojego narzeczonego wspominki poprzednich związków, bo to zawsze gdzieś tam głęboko siedzi;)

    Odpowiedz
  2. Małgosia

    Byłe związki to trudny temat, bo zawsze gdzieś tam pojawia się zazdrość o to co było. Z drugiej strony, wiem, że bez tych cudownych osób, które pojawiły się wcześniej na mojej drodze nie byłabym sobą. Nie chciałabym, żeby mój mąż dostał mnie w wersji „nieociosanej” i musiał uczyć jak żyć z drugą osobą. Porównanie go do poprzedników, choć są wspaniałymi ludźmi, wypada ekstra, bo przecież jego wybrałam a nie ich, czyli jest zdecydowanie najlepszy. Pomimo zazdrości z obu stron cieszę się, że nie pojawia się gdzieś z tyłu głowy „a jak to jest być z kimś innym”. Nie uważam też, że trzeba z wielu pieców próbować, żeby wiedzieć co się lubi. Czasami od razu trafia się na ten ideał, samemu jest się też wystarczająco dobrym i wtedy jest jak w bajce 🙂

    Odpowiedz
  3. Marta

    ja uważam, że bycie w pierwszym i zarazem ostatnim związku ma jak wszystko inne swoje dobre i złe strony 😉
    zdecydowanie do tych dobrych zaliczam Twój punkt pierwszy – brak złych nawyków z poprzednich związków. To bardzo ważne żeby nie oceniać swojego aktualnego partnera przez pryzmat wcześniejszych doświadczeń, bo przy którymś związku z kolei to jest bardzo krzywdzące dla obecnego towarzysza. Tym bardziej,że sztuka „zaczynania od początku” jest bardzo trudna i nie każdy potrafi tutaj być obiektywny 🙂

    Odpowiedz

A Ty, co o tym myślisz?

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień