Siedem sióstr – What Happened to Monday

Wyobrażacie sobie sytuację, w której państwo daje Wam „możliwość” mieć tylko jedno dziecko? Po urodzeniu drugiego, jest ono natychmiast zabierane. Kiedy sytuacja na świecie poprawi się, kiedy nie będzie już przeludnienia i ryzyka głodu – zostanie Wam oddane. Kiedy? Nie wiadomo.
A wyobrażacie sobie urodzić siedmioro dzieci i oddać sześcioro z nich?

Fabuła

Siedem sióstr opowiada właśnie taką historię. Ze względu na przeludnienie, na słabe zasoby wody – specjalne służby mają za zadanie wyłapywanie „drugiego” i kolejnego dziecka.
Kiedy w rodzinie Settmanów pojawiło się aż siedmioro dzieci, ojciec nie mógł się pogodzić z myślą, że miałby stracić swoje córki. Postanowił nauczyć je być jedną osobą poza domem, i kim tylko chcą w domu. Dla świata nazywały się Karen. W domu – tak jak dni tygodnia: Poniedziałek, Wtorek, Środa… . Każda z sióstr miała swój dzień tygodnia, w którym mogła wyjść z domu.
Sprawa zaczyna się jednak komplikować, kiedy jedna z nich, Poniedziałek, nie wróciła do domu. Pozostałe siostry postanowiły ją odnaleźć.

 

 

Film jest naprawdę dobry! Może nie tyle trzyma w napięciu, co sprawia, że jesteśmy zaciekawi co dalej. W trakcie trwania filmu pojawiają się takie sceny, które nie pasują do niego. Nie wiadomo czy wprowadzają nowy wątek, czy w końcu pokażą jakąś normalność tego świata.

Dajcie znać po obejrzeniu jak Wam się podobał :)

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

2 komentarze

  1. Jola (Pixel Kolor)

    Nie słyszałam o tym filmie, ale o sytuacji zakazu posiadania większej ilości dzieci, już tak. Nie pamiętam, gdzie to było i ile lat teamu, ale takie wytyczne jedno z państw miało. Nie wiem, czy nadal tak jest.

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Wiem o czym mówisz! Słyszałam o tym! Ale nie pamiętam szczegółów szczerze mówiąc – jak dochodzi do tego „pilnowania”.

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień