Rozmowy w związku

Kwi 24, 2016 | żyć lepiej

Mówią, że najważniejsza w związku jest rozmowa. Że nic ponad rozmowę. Rozmowa uratuje każdy związek, zakończy każdą kłótnię i sprawi, że związek będzie idealny. Trzeba rozmawiać i już! Codziennie! Ale rozmowa, rozmowie nie równa. Można rozmawiać o pierdołach, można rozmawiać o polityce i problemach tego i trzeciego świata. Więc jak rozmawiać by się od siebie nie oddalać?

mynaswoim2

Niedawno mieliśmy z Dawidem kryzys. Mimo, że mieszkamy ze sobą, śpimy ze sobą, razem jemy obiad – doszliśmy do wniosku, że nic o sobie nie wiemy. Okazało się, że nasze rozmowy są płytkie. Rozmawiamy o tym co na blogu, na youtube, o tym, że z psami trzeba wyjść, o tym, że zimno i że w pracy spokój lub głowy urwanie. I tyle. Codzienne tematy, czysto nieistotne. To była bardziej wymiana informacji z bieżącego dnia. Niby nie ma w tym nic dziwnego, ale zauważyliśmy, że strasznie się od siebie w tych codziennych rozmowach oddalamy.
Każde z nas miało jakieś problemy. I żadne z nas nie chciało obarczać nimi drugiego. To nie były poważne problemy, ale absorbujące, pochłaniające czas.

Gdy byliśmy na wsi, codziennie powtarzałam Dawidowi choć pójdziemy na spacer. Dawid jak ten uparty osioł nie chciał iść. No nie i koniec. W końcu ja nie wytrzymałam i zaczęłam wylewać swoje gorzkie żale.
– No ale po co Ci ten spacer?! – pyta już zirytowany Dawid
– Bo to jedyny czas kiedy możemy porozmawiać!
– Przecież codziennie rozmawiamy!
– Nie! Bo albo ja siedzę na blogu, albo Ty przy samochodzie. Albo Ty grasz albo ja coś rzeźbię. Jak już rozmawiamy to o pierdołach co nic nie wnoszą do naszego życia. A jak byśmy poszli na spacer w końcu moglibyśmy porozmawiać.
– No ale o czym ty chcesz rozmawiać?
– Nie wiem! Czymkolwiek!
mynaswoim3
Jeśli śledzisz naszego facebooka, pewnie pamiętasz post, w którym opisywałam jak siedzieliśmy nad ogniskiem w czasie deszczu. Nie było nam zimno ani mokro. Siedzieliśmy razem na pieńkach drzew, śmialiśmy się, marzyliśmy, zdradzaliśmy sekrety. Ile godzin w tym deszczu przesiedzieliśmy nie wiem. Ale to byla jedna ze wspanialszych chwil. To była chwila z tych, które zbliżają. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że… – rozmawialiśmy przez większość czasu o tym, co zrobić by nie padał na nas deszcz. Że gdybyśmy mieli folie stretch, moglibyśmy przywiązać ją do drzew. Ale nie wpadliśmy na to, by pójść do domu po parasolki, za to przepychaliśmy się w pomysłach, obmyślaliśmy jakie przyrządy byłyby nam potrzebne do wykonania pomysłu.

Pamiętasz może post facet nie kula u nogi? Napisałam w nim, że facet to powód, dla którego przekraczasz dopuszczalną maksymalną prędkość w terenie zabudowanym, by w końcu się przytulić po ciężkim dniu w pracy. Nawet pod groźbą utraty prawa jazdy. I ja to prawo jazdy straciłam. Teraz Dawid wozi mnie codziennie do pracy, i codziennie mnie z niej odbiera. Codziennie, przez 40 minut jedziemy razem samochodem i rozmawiamy.
mynaswoim4
Więc jak rozmawiać by związek się rozwijał, by kwitł, by się nie odsuwać od siebie? Należy rozmawiać bez rozpraszaczy. Bez gapienia się w telewizor. Bez oglądania kolejnego odcinka zduppingu i przerwach w grze w LOLa.
Raz na jakiś czas warto zjeść wspólnie obiad przy wyłączonym telewizorze. Przed pójściem spać wyłączyć telewizor, wtulić się w siebie i poruszyć kilka tematów. Nie mówię, że poważnych, ale ważnych dla nas.
Najlepsze rozmowy, te najbardziej wartościowe są wtedy, gdy poświęcamy sobie czas. Gdy otwieramy się na siebie tak bardziej. Gdy mówimy „wydaje mi się”, „myślę, że”, „albo moglibyśmy” – gdy myślimy o nas, jako o parze, tak szerzej. Gdy wymieniamy się poglądami, gdy dyskutujemy, przepychamy się w myślach. Gdy wysilamy się by udzielić rady, by wesprzeć i podnieść na duchu.
Więc jak rozmawiać? Tak, by rozmowa nas uszczęśliwiała lub zbliżała do siebie. Bo ze związkiem, z rozmową jest jak ze statkiem – na mieliźnie może stać dzień, dwa, trzy i nigdzie nie popłynie. A poświęcenie drugiej osobie czasu jest jak złapanie wiatru w żagle.

Dla ducha

Masz ochotę na więcej przemyśleń? Tu znajdziesz moje przemyślenia na temat relacji, codzienności, życia w zgodzie ze sobą i przede wszystkim – poznania siebie.

Czytaj więcej…

Dla domu

Znajdziesz tu naszą codzienność: przepisy kulinarne na szybkie i jeszcze prostsze dania, moje triki na szybką i skuteczną organizację mieszkania no i… – zobaczysz jak mieszkam i co wybieram.

Czytaj więcej…

Nasza codzienność

Moja introwertyczna, nadwrażliwa dusza zdecydowanie woli siedzieć w domu, ale… to nie znaczy, że z tego domu nie wychodzę i siedzę cały dzień pod stołem!

Znajdziesz tu nasze wyjazdy – miejsca w Polsce, które polecam, filmy, które zrobiły na mnie wrażenie i ważne dla mnie chwile.

Czytaj więcej…

Polskie marki

Och, wiem jak to trudno być młodą marką. Tworzenie czegoś swojego, pójście pod prąd wymaga ogromu wysiłku.

Dlatego w tym cyklu przedstawiam Ci wywiady z fantastycznymi polskimi markami!

Czytaj więcej…

Cześć!

Cześć!

Jestem Asia. To moje myśli masz właśnie okazję czytać.
Jestem introwertyczką i osobą wysoko wrażliwą. Uwielbiam otaczać się naturą, zapachami i dobrymi emocjami. A nade wszystko cenię sobie wolność – możliwość bycia sobą i życia po swojemu.
Bo wolno mi.

 Hej, cześć 🙂

Podobał Ci się ten post?
Jeśli tak, będzie mi bardzo, bardzo miło jeśli udostępnisz go na facebooku i skomentujesz.

To cudowne móc poznać Twoje zdanie, wymienić myśli. Tak tworzy się więź… 

Do usłyszenia wkrótce
Asia Maj Dubińska

 

2 komentarze

  1. aleksandrakaliszan.com

    Jej… Twoje teksty sa tak strasznie ważne! Promuj ile się da! 🙂

    Odpowiedz

A Ty, co o tym myślisz?

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień