Podział obowiązków w domu

Podział obowiązków w domu, to nie lada wyzwanie! Wyobraź sobie, że poznałam małżeństwo, w którym żona zaznaczała mężowi w kalendarzu co i kiedy ma zrobić. Kiedy to on ma obowiązek umyć okna, kiedy to on ma obowiązek odkurzyć mieszkanie itd. Złapałam się za głowę! Niby dorośli, niby małżeństwo, niby mieszkają razem – a plan układany jak dla dziecka, którego uczy się odpowiedzialności. Paranoja!

Facet to nie dziecko! Żona to nie matka!

Co to jest, by kobieta miała pilnować męża w obowiązkach domowych? Decydując się na wspólne życie, decydujecie się na wspólne śmiecenie, wspólne zostawianie brudnych naczyń w zlewie a brudnych skarpetek w koszu na bieliznę. Decydując się na wspólne życie, decydujecie się też na wspólne robienie zakupów i wspólne sprzątanie.

Ty, jako kobieta – nie masz obowiązku prowadzenia domu. Żyjemy w 21 wieku i stereotyp kobiety kury domowej poszedł już dawno do lamusa. Żyjemy w czasach, kiedy i mężczyzna i kobieta pracują, razem zarabiają, razem utrzymują dom. Dlaczego więc Ty miałabyś sprzątać, a Twój facet grać w LOLa czy inne WoC?

5
Nienawidzę zmywać. No nienawidzę czystą nienawiścią i staram się tego nie robić. Dawid nie ma z tym problemu. Mój ukochany Ślązak pochodzi z domu, w którym na bieżąco każdy po sobie zmywał. Ja natomiast, nie mam problemu z odkurzaniem, myciem podłóg i okien. Kiedy jest czas zetrzeć kurze – ścieram. Kiedy jest czas pozmywać naczynia – Dawid zmywa.

Nie mamy harmonogramu sprzątania – nie jesteśmy współlokatorami. Jesteśmy parą, która zdecydowała się na wspólne życie, wspólne mieszkanie i wspólne dbanie o dom. My nie pomagamy sobie w sprzątaniu. My sprzątamy razem – tylko różne rzeczy.

mynaogródku3
Nie mam do Dawida pretensji, że brudne skarpetki czy koszulka leżą drugi dzień pod łóżkiem. To jest życie. Nasze życie w pędzie. Dawid też nie ma mi za złe, że sterta moich ciuchów leży na krześle. To jesteśmy my! Nie udajemy przed sobą pedantów. Czujemy się swobodnie w swoim towarzystwie. A przede wszystkim mamy do siebie niepisane zaufanie. Każde z nas wie, że drugie nie dopuści do zapuszczenia mieszkania i nie będzie chciało żyć w wiecznym syfie.

boczek1
mynaogródku2

Facet – to nie dziecko. Nie musisz go pilnować na każdym kroku, a Ty nie Atlas – nie musisz dźwigać na swoich barkach całego świata.


Kobieto! Daj sobie luzu! Dom się nie zawali.

 

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień