Otaczają Cię sami toksyczni ludzie?

Czy spotkaliście się kiedyś z osobą, która żaliłaby się na całe swoje otoczenie? Że jest zawistne, że rodzina zła, znajomi, sąsiedzi, że strach, że zero dobrego słowa, same negatywne emocje?

Kiedy ja słyszę takie gorzkie żale, od razu zapala mi się czerwona lampka. Jak to możliwe, że cały świat ma cię w dupie? Jak to możliwe, że na nikim nie możesz polegać, że nikt cię nie poklepie po ramieniu mówiąc „hej, dobra robota! Gratulacje! Brawo!” Jak to możliwe by nikt nie cieszył się z twoich sukcesów? 

[eltdf_button size=”” type=”” text=”odsłuchaj post” custom_class=”” icon_pack=”font-awesome” fa_icon=”” link=”https://soundcloud.com/user-466563188/otaczaja-cie-sami-toksyczni-ludzie” target=”_blank” color=”” hover_color=”” background_color=”” hover_background_color=”” border_color=”” hover_border_color=”” font_size=”” font_weight=”” margin=””]

toksyczne otoczenie

Otaczają Cię sami toksyczni ludzie?

W takich chwilach zastanawiam się, kto w tej opowieści jest toksyczny? Rodzina mojego rozmówcy i jego otoczenie, czy on sam? Jeśli wszystko dookoła nas jest złe, podłe, zawistne, na nikogo nie możemy liczyć, od nikogo żadnej pomocy – to chyba z nami coś jest nie tak. Dlaczego ludzie nam źle życzą? Dlaczego nie cieszą się z naszych sukcesów? Dlaczego są tacy podli – dla nas?

Problem poniekąd nakręciła moda na facebook. Wpadliśmy w szał zapraszania do znajomych każdego kogo znamy, kiedykolwiek poznaliśmy i z kim nawet słowa nie zamieniliśmy. Zaczęliśmy tworzyć wokół siebie friends społeczność, z którą niewiele nas łączy. Możliwość okłamywania rzeczywistości poprzez wycinki zdjęć, ociekające szczęściem statusy gdy w rzeczywistości pęka nam serce sprawiło, że zaczęliśmy czuć się coraz bardziej samotni. Zaczęliśmy czuć, że mimo tysiąca znajomych nie mamy z kim porozmawiać o tym, jak jest naprawdę.
Czy ktoś przyzna się, że jego życie takie wspaniałe nie jest? Jeśli pokazujemy jak bardzo jesteśmy szczęśliwi, czy ktoś poważnie podejdzie do naszego zmartwienia?

 

Pamiętacie kogo najmniej lubiło się w podstawówce? To zawsze była osoba, która popisywała się wiedzą, umiejętnościami lub przechwalała się tym co ma. Nie chcieliśmy bawić się z tymi dziećmi nie dlatego, że im zazdrościliśmy. Mieliśmy ich zwyczajnie dość. Ileż można słuchać jakim się jest wspaniałym, czego to się nie ma? Nikt nie lubi osób wywyższających się.

 

Dziś, gdy ktoś nie zachwyca się naszym sukcesem, kto nie pomoże nam w trudnej sytuacji – mówimy, że jest toksyczny. Że ludzie uczuć już nie mają. Znieczulica dookoła panuje, a każdy patrzy tylko na siebie. Ze smutkiem mówimy, że już tylko kiwi kiwi kiwi, bo człowiek człowiekowi człowiekiem już nie.

Wśród ludzi, którzy są dla siebie serdeczni, mają dobre relacje, mają kontakt lepszy niż poprawny – zawsze znajdzie się ktoś kto pomoże. 

 

Kiedy nasz pies, którego przygarnęliśmy nie znając jego historii, chorował – cała rodzina dzwoniła, pytała: a jak Sraluch? Jak się czuje? Macie już wyniki krwi, usg? I co powiedział lekarz? A ja czytałem w Internecie (…) może powinniście spróbować?
Sama weterynarka dzwoniła i pytała: a jak dziś? 

To było szalenie wzruszające!

 

Nie każdy musi nas lubić, nie z każdym musimy stworzyć więź. To normalne – nie każdy nadaje na tych samych falach. To piękne, że jesteśmy tak różni. Ale nigdy nie zdarza się tak, by jednej osoby nie lubił cały świat bez powodu.
Jeśli masz wrażenie, jeśli myślisz, że wszyscy są toksyczni – zacznij szukać problemu w sobie. W swojej komunikacji z innymi.

Łatwiej jest przyciągnąć do siebie dobrych ludzi, gdy sami jesteśmy dla nich serdeczni.

Dla ducha

Masz ochotę na więcej przemyśleń? Tu znajdziesz moje przemyślenia na temat relacji, codzienności, życia w zgodzie ze sobą i przede wszystkim – poznania siebie.

Czytaj więcej…

Dla domu

Znajdziesz tu naszą codzienność: przepisy kulinarne na szybkie i jeszcze prostsze dania, moje triki na szybką i skuteczną organizację mieszkania no i… – zobaczysz jak mieszkam i co wybieram.

Czytaj więcej…

Nasza codzienność

Moja introwertyczna, nadwrażliwa dusza zdecydowanie woli siedzieć w domu, ale… to nie znaczy, że z tego domu nie wychodzę i siedzę cały dzień pod stołem!

Znajdziesz tu nasze wyjazdy – miejsca w Polsce, które polecam, filmy, które zrobiły na mnie wrażenie i ważne dla mnie chwile.

Czytaj więcej…

Polskie marki

Och, wiem jak to trudno być młodą marką. Tworzenie czegoś swojego, pójście pod prąd wymaga ogromu wysiłku.

Dlatego w tym cyklu przedstawiam Ci wywiady z fantastycznymi polskimi markami!

Czytaj więcej…

Cześć!

Cześć!

Jestem Asia. To moje myśli masz właśnie okazję czytać.
Jestem introwertyczką i osobą wysoko wrażliwą. Uwielbiam otaczać się naturą, zapachami i dobrymi emocjami. A nade wszystko cenię sobie wolność – możliwość bycia sobą i życia po swojemu.
Bo wolno mi.

 Hej, cześć 🙂

Podobał Ci się ten post?
Jeśli tak, będzie mi bardzo, bardzo miło jeśli udostępnisz go na facebooku i skomentujesz.

To cudowne móc poznać Twoje zdanie, wymienić myśli. Tak tworzy się więź… 

Do usłyszenia wkrótce
Asia Maj Dubińska

 

7 komentarzy

  1. mikrobabka

    A ja się nie zgadzam. Czasami człowiek trafi na nieodpowiednie środowisko, w które po prostu nie umie się wpasować i cięzko jest je zmienić ze względu na to, że może to być miejsce pracy/szkoła, które, szczególnie w małych miejscowościach, cięzko jest zmienić. Nie zawsze problem tkwi w nas i w tym, jacy jesteśmy ludźmi, a jest to czysty przypadek 🙂

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Ale praca czy szkoła to tylko wycinek naszego zycia.A co z resztą?

      Odpowiedz
  2. Mom on top

    No właśnie, jeśli ktoś twierdzi, że z wszystkimi dookoła jest coś nie tak, to pewnie najpierw powinien się bliżej przyjrzeć sobie 🙂

    Odpowiedz
  3. Kobietapo30

    W sumie racja…To, co mówimy o innych, więcej mówi o nas. Uniwersalna zasada

    Odpowiedz

A Ty, co o tym myślisz?

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień