Niepłodności nie widać

W sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu redakcji miesięcznika Chcemy Być Rodzicami. Mieliśmy poruszać temat niepłodności, jak niepłodność jest postrzegana przez społeczeństwo. Na to spotkanie szłam z dużą dozą niepewności, zmieszania – przecież my nawet nie planujemy dziecka! Problem niepłodności nie może nas dotyczyć – myślałam sobie. Nic bardziej mylnego. To spotkanie mną wstrząsnęło! Na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale KAŻDY z nas spotkał się z tym problemem. Ty też. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo niepłodności nie widać.

niepłodność jak o niej mówić

W spotkaniu brało udział kilka blogerek. Okazało się, że jedna z nich walczy z niepłodnością od 23 roku życia! Już 5 lat stara się o dziecko, leczy się metodą in vitro, i wciąż bezskutecznie. Druga dziewczyna, która brała udział w tym spotkaniu, doczekała się dziecka po 16 latach starań!

Na spotkaniu dowiedziałam się, że co 5 para ma problem z poczęciem dziecka. Co to jest „co 5 para” myślisz sobie. Ale kiedy planujesz wesele na 100 osób, a więc na 50 par – 10 z nich będzie zmagało się z tym problemem. Robi wrażenie, co? Patrząc na listę gości weselnych byłabyś wstanie wskazać, które to są pary? Zapewne nie. Tego nie widać.

A czy wiesz, że na anoreksję cierpi co 50 Polak?! Z Twoich 100 weselnych gości, raptem dwoje będzie miało anoreksję, a dwudziestu problem z zajściem w ciąże. A teraz zobacz: ile w telewizji, mediach mówi się o anoreksji. Co i raz widzimy artykuły o dziewczynach/kobietach, które ważą niemiłosiernie mało, a jednak wychodzą z choroby. Niepłodność też jest chorobą, taką samą jak anoreksja, a ile się o niej mówi w mediach? Najczęściej temat niepłodności poruszany jest przy in vitro. Natomiast nie mówi się nic o profilaktyce. Edukujemy społeczeństwo, mówimy jak zdrowo się odżywiać, aby co 50 Polak wyszedł z anoreksji, ale nie mówimy nic o tym, co zrobić by co 5 Polak wyszedł z niepłodności!

spotkanie w redakcji Chcemy Być Rodzicami

Na tym spotkaniu nie było osoby, która by się nie popłakała lub nie wzruszyła. Okazało się, że każdy z nas miał styczność z niepłodnością, ale nie zdawał sobie z tego sprawy. Dlaczego? Bo niepłodności nie widać. Nie chwalimy się tym.

Zobacz, kiedy widzisz za chudą dziewczynę na ulicy, myślisz sobie: biedna, ma anoreksję. Musi być jej ciężko. Rozmawiając z nią nie będziesz gadać o ulubionych potrawach i szczycić się swoją miseczką D, kiedy jej biust to niepełna A.
A kiedy spotykasz się ze znajomymi, i ot tak, rzucasz do nich pytanie by zagaić rozmowę: No, to kiedy dzidziuś? 4 lata jesteście po ślubie, to chyba już najwyższa pora, co? ;) Nie myśleliście o dziecku? – Nie przychodzi Ci do głowy, że sprawiasz im właśnie ogromną przykrość, prawda? Ta para może starać się już 4 rok bez skutecznie. Może w odpowiedzi uśmiechną się do Ciebie, zaśmieją, może obrócą pytanie w żart mówiąc: eee jeszcze nie czas, jeszcze nie jesteśmy gotowi, chcemy korzystać z życia!. Ale w sercu będą właśnie przeżywać dramat.

Mam do Ciebie ogromną prośbę.

Pamiętaj, że niepłodność to bardzo wrażliwy i delikatny temat. Dotyka większej ilości osób, niż nam się wydaje. Niepłodność nie jest wyrokiem, ale dotyczy najintymniejszej sfery naszego życia – naszych marzeń. Marzeń o założeniu rodziny, stworzenia szczęśliwego domu, pełnego tupotu małych stópek i głośnego śmiechu malucha.

 

niepłodności nie widać

 

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

3 komentarze

  1. paradise

    To było wspaniałe spotkanie ☺ cieszę się, że mogłam Was wszystkich poznać ☺
    Bardzo trafne porównanie do anoreksji. Tą chorobę widać. Ludzie potrafią obchodzić się z takimi osobami delikatnie. Naszej choroby nie widać, a słowami można łatwo zranić.
    Pięknie napisałaś ?
    Pozdrawiam ☺

    Odpowiedz
  2. MyNaSwoim.pl

    Dokładnie!
    My jesteśmy przed 30tką i wydaje nam się że na dziecko za wcześnie, mamy czas. Telewizyjne spoty mówią nam że to po 30+ może być coraz trudniej i nie ma co przekładać kariery nad macierzyństwo. A tutaj okazuje się że niepłodność dotyczy nie tylko 30+ ale w ogromnym stopniu 20+!

    Odpowiedz
  3. paulinaglifestyle

    To wywarło na mnie ogromnie wrażenie. Jak często teraz się mówi, że młodzi nie chcą dzieci, że są zaganiani za karierą, wiecznie młodzi itd. Być może polowa z nich boryka się z tym problemem ;o

    Spotkanie naprawdę warte uwagi. ;)

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień