Nie próbuj odnieść mojego sukcesu

Macie jakiś cel w swoim życiu, który szalenie chciałybyście osiągąć? A może znacie kogoś (bardziej lub mniej) kto odniósł ten wasz sukces? I co gorsza, to ta osoba jest, na przykład, w tym samym wieku co Wy i osiągnęła już to do czego wy tak uparcie dążycie?
Ja mam takie cele i, o zgrozo, znam osoby, które już je osiągnęły!

toksyczne inspiracje

Toksyczna inspiracja

Te osoby szalenie lubię! Podziwiam je za to co osiągnęły, ale przede wszystkim podziwiam je za to – kim są. Za to, że są pogodne, dobre, pomocne mimo swojego statusu, poziomu, sukcesu, ciężkiej, samodzielnej pracy. Takim zachowaniem budzą moje niesamowite uznanie! Te osoby mnie inspirują.

Jednak czasami zapominam o sobie. Przestaję skupiać się na tym co jest tu i teraz, a za dużą uwagę przywiązuje do podpatrywania ich ścieżki i zastanawiania się czy jeszcze nie jest za późno abym. Abym zapisała się na kurs, szkolenie, rozwinęła nową pasję, zmotywowała się, zmieniła coś.
Potrafię złapać się na tym, że mija mi ileś dni, tygodni na totalnej bierności a nawet frustracji! Próbuję coś zmienić w swoich zachowaniach, zmusić się, próbować iść ich ścieżką i nie wychodzi mi. Nie czuję się w tym dobrze – jakbym była w nieswoich butach.

 

I w jednej chwili, z mega zainspirowanej, pogodnej, energicznej osoby – staję się stłamszona. Brakuje mi sił, chęci. Rozleniwiam się. Mój umysł zaczyna być pusty. Zero kreatywności, inicjatywy!

toksyczne inspiracje

Ostatnio po rozmowie z Karoliną doszłam do wniosku, że bez względu na dziedzinę – nie uda nam się odnieść sukcesu jeśli nie będziemy sobą!

Wiecie jak to jest – to jest tak, jak idziemy z koleżanką na ciuchowe zakupy. Ona coś przymierza i pyta nas czy dobrze w tym wygląda. No kurcze – wygląda dobrze! Ale ona! Ja bym tego nie założyła.

Tak samo jest z inspiracjami. Możemy kogoś podziwiać, może nas ta osoba szalenie inspirować swoimi osiągnięciami. Ale te osoby są jedyne w swoim rodzaju. Te osoby robią to co kochają i są szczęśliwe – bo są sobą.

Myślicie, że to jest klucz do sukcesu i bycia szczęśliwą osobą? Robić po swojemu. Robić tak – by to co robimy nam się podobało.

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

1 komentarz

  1. Karolina Wilk

    Tak Asiu, tak myślę! Cieszę się, że nasza rozmowa była tak wartościowa – dla mnie też! Trzymam bardzo mocno kciuki, Ty wiesz za co!? i pamiętaj: jesteś wyjątkowa i wspaniała, masz bardzo wiele do pokazania temu światu!!!!! ?

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień