Mówisz, że nie ma ideałów? To kim jest Twój mąż?

Ostatnio w moje ręce wpadła książka o tworzeniu związków, ale napisana przez rozwódkę. Nie chciałam się uprzedzać. Chciałam dać książce szansę. Przejrzałam na szybko kilka stron i wiecie co? Obawiam się, że jest to książka pełna stereotypów.

[eltdf_button size=”” type=”” text=”odsłuchaj post” custom_class=”” icon_pack=”font-awesome” fa_icon=”” link=”https://soundcloud.com/user-466563188/mowisz-ze-nie-ma-idealnego-faceta-to-kim-jest-twoj-maz” target=”_blank” color=”” hover_color=”” background_color=”” hover_background_color=”” border_color=”” hover_border_color=”” font_size=”” font_weight=”” margin=””]

facet idealny czy wyjatkowy

Mówisz, że nie ma ideałów? To kim jest Twój mąż?

W jednym z tytułów w książce czytamy: „możemy znaleźć wyjątkowego mężczyznę, ale nie ideał, bo ideałów nie ma” – przecież każdy ma jakieś wady.
W takim razie pytam: skoro nie ma ideałów, to kim jest Twój mąż? Jest tylko wyjątkowy? 
Wiecie, mam przyjaciela. Jest naprawdę wyjątkowy! Jest bardzo inteligentny, przystojny, ma czarujący uśmiech. Kobiety traktuje z przeogromnym szacunkiem! Na co dzień stara się być sprawiedliwy, odpowiedzialny i nie ocenia. Do czego by się nie zabrał – robi to starannie, nie odwala fuszerki. Naprawdę wyjątkowy gość. Gdyby nie był żonaty – poleciłabym go każdej!
Tylko no właśnie – on jest wyjątkowy, ale dla mnie – on nie jest idealny. Dlaczego? Nie wiem. Ale jak z nim rozmawiam czas nagle nie staje w miejscu, a świat nie zaczyna wirować.

Inaczej jest kiedy spędzam czas z moim mężem. Kiedy siedzimy razem na kanapie i oglądamy film, mogę zarzucić na niego swoje nóżki i przytulić się. Mogę po cichu popłakać mu w ramię, mogę furiacko płakać i krzyczeć, i machać rękami jak poparzona jak zobaczę w telewizji reportaż o niesprawiedliwości ludzi i świata, albo na facebooku zdjęcie okropnie skatowanego psa.
Mogę też się pośmiać z nim z jego czarnych żartów. Mogę spuścić kurtynę milczenia i uczcić minutą ciszy jego zachowanie w głupawce. Mogę też przepychać się z nim na słowa jak, na przykład, ostatnio:
– Ja zrobiłem dziś obiad i wczoraj też, a ty kiedy ostatnio coś ugotowałaś?
– Ja ugotowałam wczoraj dla siebie obiad na 2 dni do pracy. 
– A dla mnie? Dla mnie coś ugotowałaś?
– Dawid, a kiedy Ty ostatnio puściłeś pranie, co? Z tego co się orientuję to ja piorę i Twoje, i swoje rzeczy
– Nie zmieniaj tematu! :D 

Tak, mój mąż nie puszcza prania. Wymyślił też zasadę „kto puszcza pranie, ten je rozwiesza”. Tylko, że to ja zawsze puszczam to pranie. I to ja zawsze muszę je rozwiesić.

Mówiąc, że nie ma ideałów, bo każdy ma wady, to tak jakby powiedzieć, że są sami przeciętniacy. Choć „wyjątkowy” brzmi lepiej.
Mój mąż nie puszcza prania i czasem bywa też zbyt stanowczy. Ale dla mnie – to nie są wady.  Bądź co bądź, puszczanie prania nie jest moją pasją i nie robię tego z uśmiechem na ustach – ale nie traktuję tej czynności jak skarania boskiego. Nie uważam też broń Boże mojego męża za lenia!

To czy coś jest u kogoś wadą zależy tak naprawdę od nas. Od naszego nastawienia i zrozumienia, że nie jesteśmy identyczni. Ja nie będę oczekiwała od Dawida, że ten będzie w każdy nieparzysty dzień puszczał ciemne, a w każdy czwartek kolorowe. Dawid broń Boże nie oczekuje ode mnie, że jako żona będę gotowała mu obiadki. Może i by tego chciał, ale moje niegotowanie nie jest dla niego moją wadą. Każde z nas ma jakieś czynności, których wybitnie nie lubi robić a w związku powinniśmy właśnie takie widzimisia puszczać mimochodem, mimo uszu.

Dawid też bardzo długo palił papierosy. Ja papierosów nie cierpię! Z kilometra wyczuję, że ktoś pali. Ale to palenie też nie było dla mnie Dawida wadą. On po prostu był wspaniałym człowiekiem, kochającym mężem, który rano wychodził na balkon, brał kawę i palił.

Wiecie kiedy w ogól jest wada? Jak coś nie działa tak, jak powinno. Jak kupujecie kurtkę, w której nie działa suwak – no to jest to wada. Jak kupujecie aparat fotograficzny, który robi wszystkie zdjęcia na zielono – to jest to wada.

Ale człowiek w związku nie jest przedmiotem ani dodatkiem. On nie musi działać zgodnie z naszym wyobrażeniem. Do związku nikt nas nie zmusza. Tata nie przychodzi do nas w 16 urodziny i nie mówi: córko, na mocy nadanej mi przez siebie masz kochać tego Dawida ze Śląska i w dupie mam Twoje zdanie. Jakby ktoś narzucił nam partnera to ok – możemy mówić, że ma wady. Musimy z nim być, a on jest zły, nie dogadujemy się z nim. Ale jeśli wiążemy się z kimś świadomie, z własnego wyboru – to ta osoba w naszych oczach nie powinna mieć wad. Powinna być sobą. Decydując się na małżeństwo – decydujemy się na spędzenie życia z tą osobą, bo dla nas lepszej nie ma na całym świecie!

Wiec jeśli ktoś mówi mi, ideałów nie ma, są tylko wyjątkowi faceci czy tam ludzie no to nie, ja się z tym nie zgadzam. Bo ja nie wychodzę za maż za jednego z wyjątkowych facetów. Ja wychodzę za mąż za jednego, dla mnie idealnego faceta!

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

9 komentarzy

  1. booklicity

    Ja zawszę mówię, że mój narzeczony jest idealny – słyszę „że nie ma ludzi idealnych”.
    – Jest idealny DLA MNIE.

    To powinno ludziom wystarczać :)

    Odpowiedz
  2. Praktykantka

    Rozumiem Twój punkt widzenia, ale chyba nie do końca się z nim zgadzam. Te wady i zalety, które widzimy u innych/naszych partnerów to są ich wady i zalety według nas. Na przykład dla nas to, że ktoś pali nie jest mile widzianym zachowaniem (w sumie określenie wada tu niezbyt pasuje), ale innej osobie to nie będzie przeszkadzało. A jeżeli się w kimś zakochujemy to po prostu te jego cechy/zachowania nie są dla nas tak istotne, przeważają wtedy te pozytywne rzeczy. Ale tak sobie myślę, że nie chciałabym tego faceta idealnego (takiego jak w Twoim poprzednim wpisie), chcę takiego jakiego mam – idealnego dla mnie. Może to jest tak, że jak myślimy o wadach i zaletach to patrzymy przez swój pryzmat, a jak mówimy o mężczyźnie idealnym to mamy na myśli taki odgórny ideał. A jeżeli zamiast tego byśmy myślały o mężczyźnie idealnym dla nas, czyli takim, który od czasu do czasu po prostu wkurzy nas swoim zachowaniem:) Trochę zawile to wyjaśniłam:)

    Odpowiedz
  3. Ula H.

    Świetnie napisane !!! Często nie doceniamy tego, co mamy :)

    Odpowiedz
  4. Uśmiech w oczach

    Cieszę się, że napisałaś taki tekst! Pokażę go kilku osobom. A co do poradników, zwłaszcza tych o związkach – myślę, że one czasem mogą zrobić więcej złego niż dobrego.

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Kochana <3

      Eh te poradniki – myślę to samo :/// kobiety chłoną to porady a potem dziwią się że się nie układa. Kiedyś pisałam już o poradniakch. Może są i "dobre" ale nie uwzględniają jednej rzeczy – emoji i uczuć!

      Odpowiedz
      • Uśmiech w oczach

        I tego, że każdy człowiek jest inny i każdy związek jest innym.

      • Asia NaSwoim

        Przez co roznie reagujeny na to samo

  5. Ewelina overReading

    Ciekawy punkt widzenia ;) W sumie to się zaczynam teraz nad tym zastanawiać, bo jestem z tych, co twierdzą, że ideałów nie ma. A jestem w długoletnim, szczęśliwym związku. Będę zaglądać tutaj częściej. Fajnie tu u Was ;)

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Ojej bardzo dziekuje :) no wlasnie staramy sie pokazac inny punkt widzenia taki bardziej optymistyczny :)

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień