Małżeństwo – najtrudniejsza forma równowagi

W dzisiejszych czasach, dla młodych, małżeństwo nie jest prostą sprawą. Z jednej strony wiemy, że od dnia zawarcia związku małżeńskiego nie ma już JA i TY, jesteśmy MY. Z drugiej strony – wciąż pozostajemy obcymi sobie ludźmi, różnymi ludźmi, o różnych potrzebach, różnej przeszłości.

Jak więc zachować ten złoty środek, jak znaleźć równowagę między byciem razem, wspólnym tworzeniem domu, a swoimi potrzebami i swoimi pasjami?
Jak pogodzić dom i życie w rodzinie – z potrzebą realizacji siebie, swoich potrzeb i swoich pasji?

Małżeństwo – najtrudniejsza forma równowagi

Trudno jest być małżeństwem w dzisiejszych czasach.
Z jednej strony wciąż są silnie w nas, kobietach, ukorzenione działania i emocje, które każą nam dbać o dom, rodzinę i małżeństwo. Choćbyśmy chciały być Paniami Swojego Życia, choćbyśmy chciały odnosić sukcesy zawodowe i być wolne duchem jak nie jeden mężczyzna – nasza miłość do domu i domowego ogniska zawsze gdzieś tam będzie ciągnąć nas do domu, do spokoju, do tego, aby było nam wszystkim dobrze i przyjemnie. Po rodzinnemu. Tak jak być powinno.

Z jednej strony wciąż są silnie w nas, kobietach, zakorzenione działania i emocje, które każą nam dbać o dom, rodzinę i małżeństwo. I choć w dobie tak promowanego samorozwoju wiemy, że my też jesteśmy ważne i nasze potrzeby też są ważne – toczymy, nie rzadko, wewnętrzną walkę same ze sobą.
Chcemy się rozwijać, chcemy mieć coś swojego, swoją odskocznię od codzienności, swoje pasje, coś co da nam wytchnienie, pozwoli zapomnieć o pracy, wyciszyć się, realizować, chcemy być wolne i chcemy móc (!)

Z drugiej strony wiemy, że będąc w związku małżeńskim nie ma już podziału na ja i ty. Jesteśmy razem. Tworzymy rodzinę. Od dnia zawarcia związku małżeńskiego wszelkie decyzje musimy podejmować już razem, z poszanowaniem zdania drugiej osoby. Musimy, choć nie musimy się zgadzać.

I z drugiej strony pojawiają się złośliwe komentarze, że przecież, nie będę prosić męża o pozwolenie. I pojawiają się – smrody przeszłości, które tak bardzo godzą w nasz czuły punkt. Naszą niezależność, wywalczoną nie przez nas wolność.

Zapisz się na nasz
newsletter 

i pobierz bezpłatny

#miniporadnik
Jak żyć wolniej na co dzień?

Właśnie zapisałaś się do naszego newslettera. Szalenie się cieszę! Zaraz dostaniesz od nas pierwszego maila :)

Trudno w dzisiejszych czasach jest być młodym małżeństwem. Nie ulec kołczingowym sloganom TY TEŻ JESTEŚ WAŻNA! Nie ulec naporowi mediów, które z każdej strony trąbią o tym ile mamy praw, możliwości, o tym, że jesteśmy wolne, i jeśli tylko chcemy możemy – same! Nie patrząc na innych…

Trudno w dzisiejszych czasach jest być młodym małżeństwem. Żyć w swoim świecie i dzielić życie z drugą osobą. Mieć swoją pasję i nie zaniedbać uczuć. 
W dzisiejszych czasach, czasach bodźców, chaosu, problemów – uciekamy w spokój i w sam na sam. I potrafimy się wtedy zakochać w tej ciszy i w tym spokoju. W kontroli emocji. W zależne tylko ode mnie.

Ale związek, zwłaszcza małżeństwo, to dwoje ludzi. To różne serca, różne emocje, różne uczucia. Różne temperamenty i różne strachy przeszłości. 
Ale związek zwłaszcza małżeństwo, to dwoje ludzi – i o tym zawsze trzeba pamiętać. Nawet wtedy, kiedy będziemy realizować siebie, swoje pasje i uciekać w swój bezpieczny świat.

W związku zawsze jesteśmy różni. I choć jesteśmy dwiema odrębnymi jednostkami, które mają niepodważalne prawo do bycia sobą, realizowania siebie – mają też obowiązki. I o tym obowiązkach, w tej równowadze, nie powinniśmy zapominać. 
Bo ślubując sobie miłość – może nie pamiętacie, bo po czasie człowiek to po prostu zapomina, ale ślubując sobie miłość, mówiąc TAK czy to w kościele czy urzędzie stanu cywilnego, mówiliśmy coś jeszcze, co często słyszę z tyłu głowy…

„i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe”

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS?

SKOMENTUJ GO I UDOSTĘPNIJ
pokaż innym co jest dla Ciebie ważne

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień