Kosmetyki naturalne polskiej marki, które znajdą się w boxach świątecznych

Kiedy w mojej głowie pojawił się pomysł na boxy świąteczne, byłam szalenie podekscytowana! Przecież to jest tak wspaniały pomysł, to będzie HIT! – powtarzałam na okrągło.
Kiedy wzięłam się za realizację mojego genialnego planu, zauważyłam jeden minus – brakowało mi jednego produktu, który byłby wisienką na torcie. Brakowało mi produktu, który byłby wspólnym mianownikiem wszystkiego tego, co sobie wymarzyłam.

Brakowało mi kosmetyku, który scaliłby, a za razem dopełnił moją koncepcję boxów „domowe spa”.

I wtedy wpadłam na genialny pomysł!

Kosmetyki naturalne polskiej marki, które znajdą się w boxach świątecznych

Do stworzenia boxów świątecznych postanowiłam zaprosić markę Mydło Stacja. Mówię „markę”, ale tak naprawdę za słowem „marka” stoi wspaniała dziewczyna. I choć nie znamy się osobiście, historia powstania Mydło Stacji jest tak cudowna, tak wzruszająca, że czuję, że mogę z czystym sumieniem powiedzieć „trafiałam na wspaniałego człowieka”. Bo jeśli w realizacji czyjegoś marzenia bierze udział tyle osób, dwanaście osób nie tylko wierzy, nie tylko wspiera dobrym słowem – ale pomaga, fizycznie, realnie pomaga spełnić marzenie – to znaczy, że ten człowiek musi być wspaniałą osobą!

O historii powstania marki, przeczytacie na stronie Mydło Stacji.

Produkty, które znajdą się w każdym boxie świątecznym „domowe spa”

Hydrolat z pędów bambusa

Produkt, który pobudza – dosłownie! Za każdym razem, kiedy używam go w czasie porannej pielęgnacji skóry twarzy zaczynam się śmiać. Bo czy jest lepszy sposób na obudzenie się niż… psikanie sobie hydrolatem prosto w twarz? :)
Hydrolat nakłada się na oczyszczoną skórę twarzy. Jego zadaniem jest nie tylko nawilżyć skórę, ale także zmiękczyć naskórek i sprawić, że skóra będzie delikatna, mięciutka.
Hydrolat z pędów bambusa, dzięki temu, że zawiera w sobie krzemionkę, pochłania nadmiernie wydzielane sebum, powodując zmatowienie skóry, dzięki czemu skóra się nie świeci, a jest rozświetlona.

Olejek z marakui

Jest równie silny co delikatny. Jego zadanie to odżywienie skóry twarzy, nadanie jej blasku i sprężystości. Choć jest wielką bombą witaminową, polecany jest szczególnie tym, których skóra jest bardzo wrażliwa, delikatna i problematyczna. Olejek z marakui łagodzi obrzęki oraz wzmacnia naczynka.

Olejek z baobabu

Połączenie zimy i lata, mrozów i afrykańskich upałów. Olej z pestek baobabu, rośliny, nazywanej afrykańskim złotem jest odpowiedzią na nasze polskie, mroźne powietrze zimą. Jego zadaniem jest łagodzić podrażnienia i przyspieszać gojenie ran.
Polecany jest szczególnie tym, którzy mają wrażliwą skórę twarzy, zmagają się z atopowym zapaleniem skóry i egzemą. A także tym, którzy chodzą bez szalka zimą po dworze :).
Dzięki dużej zawartości witamin, polecany jest kobietom w ciąży – wspomaga odbudowę skóry, ujędrnia ją, zmniejsza rozstępy.

 

Wszystkie produkty znajdą się w boxach świątecznych. W każdym będzie jeden olejek i jeden hydrolat. Jednak poza właściwościami kosmetyków działającymi na skórę twarzy, działają one na coś jeszcze. Na człowieka. Na jego wrażliwość i naturę. Ponieważ część dochodu ze sprzedaży naszych boxów świątecznych zostanie przekazana Ośrodkowi Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.

Czy jest coś wspanialszego, niż otaczanie się naturą, korzystanie z jej owoców, a przy tym… – pomaganie jej? Dbamy o siebie, o swój wygląd. Zadbajmy też o tych, którzy wywołują radość w naszym sercu i rozświetlają nasze oczy z wrażenia – o dzikie zwierzęta, którym jeśli nie pomożemy, nie będziemy mogli podziwiać ich w naturalnym środowisku…

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień