Jesteś toksyczną żoną idealnego mężczyzny?

Wielu ludzi uważa, że nie da się zmienić drugiego człowieka. Wiadomo – zawsze jest lepiej odejść, niż próbować – (to była ironia). Wielu ludzi uważa też, że w związku musimy być dla siebie mili, dyplomatyczni, nie możemy sprawiać sobie przykrości.
Kiedyś zwróciłam Dawidowi uwagę, że przez to co powiedział sprawił mi przykrość. Odpowiedział wtedy: nie odpowiadam za to co czujesz.
Guzik prawda! Odpowiada za to. Ale miał też rację… .

toksyczna kobieta idealnego mezczyznyJesteś toksyczną żoną idealnego mężczyzny?

To nie prawda, że nie odpowiadamy za uczucia drugiej osoby. Odpowiadamy za nie. Jesteśmy odpowiedzialni za to co mówimy i jakie to niesie ze sobą konsekwencje. Jeśli jesteśmy w związku, jesteśmy razem, to rozumie się samo przez się, że powinniśmy chcieć wzajemnego dobra i szczęścia.
Jakby Dawid powiedział mi, że jestem głupia, beznadziejna bo czegoś nie rozumiem albo nie umiem zrobić – oczywiście, że sprawiłby mi okropną przykrość. I to nie byłoby moje „widzi mi się”, ani żadne „nie odpowiadam za to co czujesz”. Mówiąc do mnie, swojej dziewczyny, kobiety, żony coś pogardliwego, ujmującego, zachowałby się jak burak. Na takie słowa od kogoś z kim dzielę dom, swoje życie i przyszłość – nie ma innej rekacji jak uczucie smutku i zranienia.
Kiedy ktoś mówi z takim jadem, z taką gorzkością w ustach – odpowiada za to co czuje odbiorca. Odpowiada za to – bo sprawił przykrość z premedytacją.

Ale Dawid też miał rację mówiąc, że nie bierze odpowiedzialności za to co ja czuję. Nikt nie może brać odpowiedzialności za to, co ktoś sobie dopowiedział. Za to jaką ideologię sobie do tego stworzył, czy jak głębokiego drugiego dna się doszukał.
Wiele kobiet tego nie rozumie. Na jakichś forach gromadzących rzeszę toksycznych, nienawidzących mężczyzn kobiet, naczytały się co mężczyzna powinien. A on powinien być dla nas miły, szanować nas i sprawiać nam radość.
Powiedzenie przez naszego ukochanego mężczyznę, że brzydko w tym wyglądamy, w rozumieniu toksycznych kobiet, jest równe z największą zniewagą! Bo jak on mógł powiedzieć, że my wyglądamy brzydko?! Nie podobamy mu się już? Już nas nie kocha? Czy my nie powinnyśmy wyglądać dla niego pięknie we wszystkim?

Właśnie na taki przypadek natknęłam się ostatnio w Internecie.
Na pytanie: jak kobieta pyta czy ładnie wygląda, to odpowiedź powinna być prawdziwa czy miła? – 90% kobiet odpowiedziało, że miła. Powinien skłamać, że wygląda ładnie, by sprawić jej przyjemność. Gdyby odpowiedział szczerze – sprawiłby przykrość.
Wyobraźcie sobie jakie było zdziwienie wielu kobiet, jak powiedziałam, że odpowiedź powinna być szczera – bo tylko dzięki szczerej odpowiedzi będę mogła się przebrać aby faktycznie wyglądać ładnie – a tym samym, na przykład, nie skompromitować się.

 

Czasami, kiedy czytam wypowiedzi różnych kobiet w Internecie, myślę sobie: cholera, jak trudno jest być facetem w związku!
Czego naczytały się te wszystkie kobiety? Czego one właściwie oczekują? Jak można woleć, aby facet zawsze się z nami zgadzał, przytakiwał nam, chwalił – choć to wszystko to nieprawda! Kogo my więc chcemy mieć w tym związku? Faceta, który ma swoje zdanie, partnera, który chce dla nas dobrze, przyjaciela, który jest z nami szczery – czy byle kogo, byle by nas dowartościowywał, byle sprawiał, że będziemy czuć się wyjątkowe?

Nie macie wrażenia, że wielu kłótni można by uniknąć w związku, gdyby kobiety nie robiły tych wszystkich nadinterpretacji, nie doszukiwały się złych intencji? Gdyby uwierzyły, że on nie chce dla nas źle?

Zastanawiam się, jak długo facet jest w stanie wytrzymać w związku z kimś, kto przeinacza, doszukuje się drugiego dna, robi  awanturę bo on powiedział coś nie po jej myśli?
I w tych wszystkich sytuacjach to nie facet jest toksyczny. Tylko ta kobieta.
A chyba nie ma nic gorszego od toksycznej kobiety.
My kobiety jesteśmy bardzo silne! Potrafimy wiele znieść, wiele wycierpieć i jak mało kto podnieść się. Potrafimy przetrwać wiele i nie zatracić przy tym naszego człowieczeństwa. Ale kiedy jesteśmy toksyczne – z premedytacją, jak mało kto potrafimy siać zniszczenie. Potrafimy mieć klapki na oczach i kłócić się, wymuszać płaczem i krzykiem jego zachowanie.

Toksyczna kobieta z idealnego faceta potrafi zrobić wrak człowieka.

A czyż nie lepiej jest być w związku, w którym chcemy dla siebie dobrze? W którym nie odbieramy wszystkiego jak atak, a jak serdeczność? W którym zakładamy dobre, a nie złe intencje?

Toksycznej żonie przede wszystkim brak dystansu do siebie.

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

4 komentarze

  1. zola

    Bardzo mądry tekst i bardzo Ci za niego dziękuję, bo uświadomiłaś mi, że ja czasem tak właśnie robię.
    Czasem nadinterpretowuję zachowanie mojego chłopaka, doszukuję się drugiego dna i przez to sama wpędzam się w jakieś kosmiczne wątpliwości, zamiast po prostu po ludzku zapytać i porozmawiać. Nigdy się nie kłócimy, nie robimy sobie awantur, staramy się podchodzić do siebie z szacunkiem i zazwyczaj zakładamy, ze druga osoba ma mimo wszystko dobre intencje, nawet gdy zrobiła coś nie w porządku – i to jest fajne, i wydawało mi się, że mamy bardzo zdrową i fajną relację. Ale uświadomiłaś mi, że to, że on musi mi się czasem tłumaczyć (przedstawiać swój własny punkt widzenia) z rzeczy, które ja sobie nadinterpretowałam (nawet jeśli zakładam, że nie zrobił czegoś specjalnie), nie jest fer.
    Masz rację, „nikt nie może brać odpowiedzialności za to, co ktoś sobie dopowiedział”. Bardzo Ci za to dziękuje. Myślę, że mojemu chłopakowi należą się przeprosiny.

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Nawet nie wiesz jakie to dla mnie mile (i wazne} czytac Twoje slowa! Wzruszylas mnie :) ?
      Tak, to wazne by uspokajac mysli i nie biec za daleko :) fajnie ze macie tak dobra relacje, ze mimo wszystko on tlumaczy a Ty potrafisz zauwazyc swoj „blad” :) o takie związki nie ma sie co martwic. Wygraliscie zycie!

      Odpowiedz
  2. Make Happy Life

    Oj tak ja też się zastanawiam czego się niektóre kobiety naczytały, skąd czerpią inspiracje do takiego zachowania. Nie rozumiem, ale od dawna wiem, że internet niektórym ludziom szkodzi ;)

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Tak! :D Szkodzi zdecydowanie! Zwłąszcza jak się jest w grupach wspólnej nienawiści :D

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień