Jak zacząć żyć na nowo po toksycznej relacji

Byłyście kiedyś w toksycznej relacji?
Byłyście kiedyś w związku, który zamiast dawać Wam radość i szczęście – wysysał z Was całą energię?
Kiedy nadchodził czas końca pracy – czułyście taki niepokój, kołatanie serca, niechęć, gorzki smak w ustach na myśl, że wracacie do domu, do niego?

Znacie to dziwne uczucie między radością z bycia wolnym, a… przygnębieniem po rozstaniu?

Jak zacząć żyć na nowo po toksycznej relacji

Jest takie powiedzenie, Erich Osterfield kiedyś powiedział te słowa, że kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza – gdy jest kochana.
Kiedy mówimy o toksycznych związkach – to nie jest prawda. Kobieta, która kocha, a która nie jest kochana – jest najsilniejsza na świecie! Kobieta, która kocha, a która nie jest kochana – jest w stanie znieść największe upokorzenie, największe upodlenie. Często – jest w stanie znieść wyzwiska, obelgi, przemoc, obojętność.
Kiedy mówimy o toksycznych związkach – mamy do czynienia z równie silnymi co słabymi psychicznie kobietami. Silnymi – by znieść największe ciosy zadane przez miłość, słabymi – by móc uwierzyć w siebie, w życie bez podniesionego ciśnienia, bez strachu, krzyków, niepokoju.

Ale kiedy już powiemy dość!, kiedy znajdziemy w sobie odwagę by odejść od toksycznego partnera, wpadamy z deszczu pod rynnę. Pokładamy nadzieję i szukamy wsparcia wśród ludzi, którzy są na podobnym etapie życia co my. Szukamy siły wśród równie cierpiących kobiet. Wśród kobiet, które również zostały zranione, zdradzone i oszukane przez miłość.
W pierwszej chwili jest cudownie! Możemy wyrzucić z siebie wszystkie emocje, które przez lata kisiłyśmy w sobie. Możemy bez obaw powiedzieć, ba, wykrzyczeć (!) co czujemy, wypłakać się – bez strachu przed krytyką, oceną, wyzwiskami. Bez strachu, że powiemy o słowo za dużo… .

W pierwszej chwili jest cudownie! Możemy wyrzucić z siebie wszystkie emocje, które przez lata kisiłyśmy w sobie. Ale musimy być w tym czujne. Nim się obejrzymy może okazać się, że środowisko, które miało dać nam radość, szczęście, które miało uwolnić nad od toksycznych emocji – sprawia, że nasze myśli wciąż i wciąż krążą nad negatywnymi doświadczeniami. Zamiast uczyć się żyć na nowo, zamiast odkrywać radość z wolności, z możliwości jakie teraz mamy – zostajemy w bezpiecznym środowisku toksycznych emocji, w bezpiecznym – bo przez ostatnie miesiące, może lata?, takie emocje były dla nas codziennością. Rozmawiamy o toksyku, dzielimy się tymi wszystkimi strasznymi przeżyciami, dzielimy się wciąż i wciąż naszym doświadczeniem, naszą przeszłością – wciąż myślami żyjąc w związku. Niby jesteśmy silne – bo przecież już nie razem, bo przecież żyjemy same – ale wciąż psychicznie się od tego związku nie oderwałyśmy.

Jak więc żyć na nowo, kiedy nic się nie zmieniło? Kiedy w naszym życiu wciąż i wciąż są te same negatywne emocje – tylko zmieniła się osoba, która je powoduje?

 

Aby zacząć w końcu żyć, aby uwolnić się od przeszłości i toksycznej relacji – przede wszystkim trzeba skupić się na sobie.
Dowiedzieć się – kim my właściwie jesteśmy? Co lubimy? Kiedy czujemy się naprawdę wolne? Co jest nasze, co jest naszym zdaniem, a do czego przywykłyśmy, co sobie wmówiłyśmy?

Aby zacząć w końcu żyć, aby uwolnić się od przeszłości i toksycznej relacji – trzeba zmienić środowisko. Zacząć odkrywać dobre emocje, spokój, głośny, beztroski śmiech. Trzeba zacząć nauczyć się żyć na nowo – na nowo poznawać smaki, na nowo odkryć swoje miasto, na nowo nauczyć się rozmawiać z innymi kobietami. Na nowo popatrzeć na siebie.

Aby w końcu zacząć na nowo żyć – wszystko co złe, wszystkie złe przeżycia i emocje – trzeba zamknąć za sobą.
Tak, one wciąż będą w nas i będą częścią nas. Ale nie będą już tematem numer jeden naszego życia.

 

Jeśli jesteś w toksycznym związku i szukasz pomocy: polecam grupę Jak wychodzić z toksycznych związków, w której pod okiem i warsztatem Alicji Lewandowskiej nauczysz się budować poczucie własnej wartości i dostrzegać pozytywne emocje.

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień