Jak dobrze zacząć dzień – który zaczął się źle!

Każdy poranek był jak nowy początek: zapomnij o wczoraj i nawet nie myśl o jutrze. Po prostu żyj tym, co dzieje się dziś.”

Regina Brett

Na pewno znasz powiedzenie: jak sobie pościelisz – tak się wyśpisz. Ono bardzo często jest mówione nie tylko w kontekście snu, ale wszystkich czynności, których zamierzamy się podjąć. Innymi słowy – jak sobie coś naszykujesz, ile pracy i wysiłku w to włożysz – taki otrzymasz efekt. Ale co z sytuacjami, na które nie mamy wpływu? Czy słyszałaś kiedyś powiedzenie “jaki poranek – taka reszta dnia”? 

Moje pierwsze spotkanie z tym hasłem pojawiło się w dzieciństwie, jednak pod zupełnie innymi słowami – mam dziś zły humor, wstałam lewą nogą.

I tak się zdarza! Jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas ma prawo do złego poranka, złego snu, niewyspania się, przemęczenia.

Ale zły sen czy zły poranek – nie są usprawiedliwieniem naszego złego zachowania. Jesteśmy osobami dorosłymi i powinniśmy umieć panować nad naszymi słowami i kulturą. 

Ciekawostka!

Czy wiesz, że coraz częściej zaprzecza się teorii, jakoby istniał podział ludzi na ranne ptaszki (skowronki) i sowy? Coraz częściej mówi się, że to, w jakiej porze najlepiej nam się funkcjonuje zależy od tego, w jakich warunkach pracuje – kiedy mamy odpowiednie warunki do skupienia się i pracy. 

 

Boli, prawda? Wygodnie jest nam usprawiedliwiać swoje wybryki. Pilnując się na każdym kroku, spełniając normy i dostosowując się do wszelkich wymagań – czasem człowiek ma ochotę, aby wszyscy się od niego po prostu odczepili i dali święty spokój.

Ale hej, Ty masz wybór!

I wcale nie musisz mieć wszystkiego dość! Nawet jeśli Twój poranek nie rozpoczął się najlepiej, masz sprawczość. Masz narzędzia i możliwość zmiany swojego samopoczucia! 

Oto lista rzeczy, które pomogą Ci przywrócić dobrą energię poranka:

  • Włącz muzykę, którą lubisz.

Muzyka ma nas ogromny wpływ! Na pewno nie raz płakałaś przy jakiejś piosence i nie raz czułaś, jak porywa Twoje ciało do tańca. Kiedy czujesz, że masz gorszy poranek – rozpocznij go dobrą muzyką! Wiem, że możesz nie mieć na to ochoty, ale to Ci pomoże.

  • Pobądź chwilę sama.

Pobądź chwilę sama i sama ze sobą. Daj sobie 3 minuty na wyciszenie. Badania pokazują, że nasz mózg potrzebuje około 2-3 minut, nim dojdzie do niego informacja jak ma się zachować. Jeśli jesteś w napięciu, musisz dać swojemu umysłowi znać, że może już przestać “walczyć”.

Kiedy ja potrzebuję pobyć sama i sama ze sobą – najczęściej zamykam się w łazience i próbuję spokojnie, powoli oddychać obniżając napięcie. 

DARMOWE WYZWANIE

12 miesięcy dobrostanu

.
  • Rozmasuj mięśnie twarzy.

Nałóż krem na twarz, zamknij oczy i masuj napięte mięśnie twarzy. Swoją uwagę przekieruj na odczuwanie nacisku, dotyku. Masuj czoło, skronie, policzki i żuchwę. 

  • Przytul się.

Jeśli mieszkasz z partnerem – przytul się do niego. Powiedz mu, że obudziłaś się jakaś nerwowa i potrzebujesz przytulenia. Nawet kilka sekund bliskiego kontaktu działa na nas kojąco. Zrób przy tym głęboki wdech i wydech. Pozwól ulecieć złej energii i poczuj jak jest Ci w tych objęciach przyjemnie.

  • Szukaj przestrzeni.

Widok przestrzeni uspokaja. Daje poczucie wolności, i braku ograniczeń. Jeśli to możliwe, staraj się częściej spoglądać przez okno i szukać horyzontu. Wykorzystaj czas, w którym parzysz lub pijesz kawę, robisz przerwę lub musisz porozmawiać przez telefon. 

  • Pozwól działać zmysłom.

Są takie rzeczy, na które nie mamy wpływu. Jedną z nich jest działanie na nas olejków eterycznych. Zapal świeczkę #lepiejmi lub #spokojniemi i pozwól działać zmysłom na Ciebie. 

Przyjemny zapach nie tylko pozytywnie Cię nastroi, ale także odpowiednio dobrana kompozycja olejków odpowie na potrzeby Twojego ciała, ducha i umysłu.

Okoliczności nie powinny mieć wpływu na to, jak przeżywasz swój dzień.
Ale sposób, w jaki przeżywasz swój dzień – ma wpływ na to, jak postrzegasz okoliczności.

Rozwiąż supeł.

Widziałaś filmik, w którym spadochroniarzowi poplątały się sznurki po tym, jak wyskoczył z helikoptera? Spadając z ogromnej wysokości, balansując jedynie swoim ciałem – próbował rozplątać sznurki, aby móc wypuścić spadochron. Nawet jak sobie myślę o tym filmie – pocą mi się ręce!

świeczka o zapachu #lepiejmi

3 w magazynie

To, że znajdujesz się w jakiejś sytuacji nie znaczy, że masz się jej poddać i zaakceptować ją. Tak, to prawda, warto szanować swoje emocje i potrzeby swojego ciała. Ale nie każda emocja, którą odczuwamy i nie każdy stan, w którym się znajdujemy są dla nas dobre. A jeśli czujesz, że coś Ci szkodzi, sprawia ból – spróbuj to przerwać.

Jeśli czujesz, że jesteś poirytowana, rozregulowana, rozdrażniona – zrób wszystko, co w Twojej mocy, aby wprowadzić do swojej przestrzeni ukojenie, wrócić na właściwe tory i osiągnąć swój wewnętrzny spokój.

Z początku takie praktyki mogą wydać Ci się trudne, ale szybko przekonasz się ile przynoszą ulgi.

Cześć, jestem Asia

Jestem autorką bloga wolno wolniej. Mam nadzieję, że ten post zainspirował Cię do zwolnienia tempa, zatrzymania się i spokojniejszego życia.

A jeśli Ci się spodobał – skomentuj go i udostępnij w swoich social mediach.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wszystkie kategorie bloga

MNIEJ STRESU

WIĘCEJ SPOKOJU

LEPSZE RELACJE

DOBRA ORGANIZACJA

WOLNOWOLNIEJ