Gdzie kupić garnitur

Mieliśmy plan, by zrecenzować salony z garniturami. Chcieliśmy porównać jak wygląda obsługa klienta, który kupuje garnitur na ślub, a tym, który po prostu potrzebuje eleganckiego garnituru, bez większej okazji. Ciekawiło nas co będą nam proponować, w jakich cenach, jakie dodatki do tego, itd.

Na pierwszy ognień wzięliśmy sieciówki. To jednak tam, część mężczyzn szuka garnituru, także na ślub.

http://bytom.com.pl

To był pierwszy salon, do którego weszliśmy. Oglądamy garnitury, ściągamy je z wieszaków, dyskutujemy. To było nasze pierwsze spotkanie z garniturami, więc nawet nie wiedzieliśmy jakiego koloru szukamy. Snujemy się po salonie, a tam wszędzie marynarki atramentowe, bardziej lub mniej granatowe, czarne, niby grafitowe. Dawid był już wyraźnie zniechęcony. W salonie panował jakiś chaos. Każdy garnitur jakby niedopasowany.
Na końcu salonu widzimy pomieszczenie, nad drzwiami, którego widniał napis „garnitury na miarę”. Szyją – no i fajnie. I tyle.
Przyznam, że byłam strasznie zaskoczona, że nikt z obsługi do nas nie podszedł. Kręciliśmy się po całym salonie i nikt na nas nie zwrócił uwagi. Ale chciałam dać im szansę! Mówię: poczekajmy, zaraz pani skończy kogoś obsługiwać i może do nas podejdzie. Nope. Poszła układać ciuchy na półkach.
Mega dziwnie było!

http://vistula.pl

Wyższa półka, niż Bytom? Salon Vistuli miał świetny wystrój! Garnitury prezentowały się bardzo dobrze! Widać, że jest to przemyślany salon. Był nawet kącik z garniturami gangsterów ze starych lat. No jak na salon z odzieżą – super klimat!
W Vistuli było znacznie mniej klientów, niż w Bytomiu. Pomyślałam, że tu na pewno zaraz ktoś nas obsłuży. W końcu jest to elegancki salon. Nic – bardziej – mylnego. Trudno było zorientować się, kto w tym salonie jest klientem, a kto pracownikiem. W pewnym momencie jakiś pan zaczyna układać koszule rozmawiając ze swoją koleżanką. Ach, czyli oni z obsługi są. No nic. I tu się nami nikt nie zajął. A szkoda.

Czy to źle, że oczekuję zainteresowania ze strony personelu sklepu? Sieciówki przyzwyczaiły nas do zabiegania o naszą uwagę i powrót klienta. W sieciówkach, zwłaszcza w tych z wyższej półki, gdy tylko przekroczy się próg sklepu słyszymy dzień dobry. Wystarczy zrobić 2-3 kroki, od niechcenia rzucić okiem na jakikolwiek ciuch, i już podchodzi do nas pracownik i pyta czy w czymś nie pomóc, coś doradzić, czy szuka pan/i czegoś konkretnego? Po takiej praktyce w zwykłych sklepach, z ciuchami na co dzień, bluzkami, spodniami, rękawiczkami, itd., oczekuję, że w salonie z garniturami obsługa będzie na przynajmniej takim samym poziomie.
Garnitur to nie sweter. Zakładamy go albo na szczególną okazję, albo na ważne spotkanie. Zależy nam by wyglądać w nim na prawdę dobrze!

http://strellson.com

Tego salonu wcześniej nie znaliśmy. Szwędając się po galerii handlowej, zobaczyliśmy za witryną garnitury, pomyśleliśmy – czemu nie? Wchodzimy.
Wystrój taki pół na pół. Trochę elegancki, ale i swobodny. Zrobiliśmy 2-3 kroki, od niechcenia rzuciliśmy okiem na pierwszy, lepszy garnitur i już podeszła do nas dziewczyna z pytaniem, czy w czymś nie pomóc. Da się? Co nas trochę rozbawiło, dziewczyna nie była ubrana elegancko. Białe trampeczki, leginsy i koszula w kratę. Z jednej strony nie pasowała swoim ubiorem do salonu z garniturami, ale z drugiej strony, ten nieformalny wygląd pracownic salonu sprawiał, że nie było tam sztywno. Nie czuło się też tego dystansu, jaki zazwyczaj towarzyszy takim zakupom, wiesz, tego ą i ę elegancji.
Garnitury cechował świetny materiał, krój, nietypowa kolorystyka! Nie były one atramentowe, typowo granatowe. Były połączeniem granatu i czerni. Niektóre zmieniały kolor w zależności od kąta padania światła. Sztywniejsze części materiału, były z dodatkiem końskiego włosia. Gdy tylko Dawid przymierzył marynarkę, od razu dostaliśmy informację, że rękawy, jako salon, mogą skrócić.
Kolejnym takim małym plusem salonu była pracująca tam projektantka. Doradziła nam w sprawie długości rękawów od koszuli. Powiedziała co nie co o dziwnej modzie, która zaczyna się powoli pojawiać, albo ignorancji współczesnych panów, a mianowicie – panowie kupują koszule ze zbyt krótkimi (długimi) rękawami! Wyobrażasz to sobie?!
Dowiedzieliśmy się też, że w Polsce raczej panowie nie eksperymentują z wyborem ślubnej kreacji, i stawiają na zwykły garnitur.

Skrycie przyznam, że moim planem było, aby Dawid zobaczył mnie w sukni ślubnej dopiero w kościele. Cała ta oprawa, kościół, wystrój, wydarzenie… – oj wiesz o czym mówię! Ale jak ja zobaczyłam Dawida w tym garniturze, jak on świetnie wyglądał – sama prawie się wzruszyłam! Och, chyba dzięki Bogu, że  nie zobaczyłam go tak eleganckiego dopiero w kościele, bo na dzień dobry to ja bym płakała ze wzruszenia.

Dla ducha

Masz ochotę na więcej przemyśleń? Tu znajdziesz moje przemyślenia na temat relacji, codzienności, życia w zgodzie ze sobą i przede wszystkim – poznania siebie.

Czytaj więcej…

Dla domu

Znajdziesz tu naszą codzienność: przepisy kulinarne na szybkie i jeszcze prostsze dania, moje triki na szybką i skuteczną organizację mieszkania no i… – zobaczysz jak mieszkam i co wybieram.

Czytaj więcej…

Nasza codzienność

Moja introwertyczna, nadwrażliwa dusza zdecydowanie woli siedzieć w domu, ale… to nie znaczy, że z tego domu nie wychodzę i siedzę cały dzień pod stołem!

Znajdziesz tu nasze wyjazdy – miejsca w Polsce, które polecam, filmy, które zrobiły na mnie wrażenie i ważne dla mnie chwile.

Czytaj więcej…

Polskie marki

Och, wiem jak to trudno być młodą marką. Tworzenie czegoś swojego, pójście pod prąd wymaga ogromu wysiłku.

Dlatego w tym cyklu przedstawiam Ci wywiady z fantastycznymi polskimi markami!

Czytaj więcej…

Cześć!

Cześć!

Jestem Asia. To moje myśli masz właśnie okazję czytać.
Jestem introwertyczką i osobą wysoko wrażliwą. Uwielbiam otaczać się naturą, zapachami i dobrymi emocjami. A nade wszystko cenię sobie wolność – możliwość bycia sobą i życia po swojemu.
Bo wolno mi.

 Hej, cześć 🙂

Podobał Ci się ten post?
Jeśli tak, będzie mi bardzo, bardzo miło jeśli udostępnisz go na facebooku i skomentujesz.

To cudowne móc poznać Twoje zdanie, wymienić myśli. Tak tworzy się więź… 

Do usłyszenia wkrótce
Asia Maj Dubińska

 

0 komentarzy

A Ty, co o tym myślisz?

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień