Czy wiesz jak wiele dobrego dzieje się w Twoim życiu każdego dnia?

Czasem w moim życiu są takie dni, w których snuję się jak cień po domu. To są takie dni, w których nic się nie wydarzyło. To są takie dni, w których najpierw zachwycałam się słoneczną pogodą, a później, nie wiedzieć kiedy, było już ciemno, a ja nic nie zrobiłam. Nic. Zmarnowałam dzień…

Tylko czy na pewno w takie dni nic dobrego się nie wydarzyło?

Czy wiesz jak wiele dobrego dzieje się w Twoim życiu każdego dnia?

Rok temu, w kartki kalendarza zaczęłam wpisywać przeżycia. Te dobre, najlepsze, pełne szczęścia emocje, które się wydarzyły. Nie pisałam codziennie, bo przecież codziennie nic wyjątkowego się nie działo. Wpisywałam takie wydarzenia jak czyjś ślub, jak wyjątkowy spacer, jak zakup czegoś, o czym marzyłam.

To były hasłowe zdania, pojedyncze słówka – taka informacja, że coś się wydarzyło. Taki dowód na to, że moje życie nie jest nudne, nie jest pozbawione emocji…

Z biegiem czasu zauważyłam, że dużo łatwiej przychodzi mi docenianie.

Z biegiem czasu zauważyłam, że coraz więcej zdarzeń chciałam zapisywać w tych malutkich kratkach kalendarza. Osiągnęłam taki stan wdzięczności, radości, doceniania mojego życia, że kalendarz w końcu okazał się za mały! Już nie tylko ślub kuzyna był wart zapamiętania, ale też ten cudowny widok z rana, w czasie mojej drogi do pracy, przepiękna pogoda w weekend i zapierający dech w piersiach widok w czasie drogi do pracy. Wspólnie obejrzany film pod kocem, tańczenie do w salonie do piosenki z reklamy, jajecznica zrobiona przez męża rano… – To wszystko czego wcześniej nie zauważałam, dziś okazało się być najważniejszym wydarzeniem dnia. Najważniejszym, bo dającym mi radość. Najważniejszym – bo otulonym miłością i czystym sercem, dobrą intencją.

Dziś nie tylko wpisuję wyjątkowe zdarzenia każdego dnia w odpowiedniej kratce. Dziś prowadzę mini pamiętnik w mini planerze pełnym czasu. Każdego dnia zapisuję choćby jedno zdanie co dziś się wydarzyło, co dziś czułam.
Z początku zapisywałam same pozytywne rzeczy, bo chciałam przekonać się, udowodnić sobie, że moje życie jest pozytywne, jest dobre, jest warte doceniania. Teraz, po miesiącu, dojrzałam do tego aby spisywać wszystkie emocje, nawet te bardzo, bardzo przykre. Bo i te przykre zdarzenia niosą ze sobą coś dobrego. Niosą ze sobą lekcje, wrażliwość, która w przyszłości zaowocuje. Która w przyszłości sprawi, że będziemy lepszymi ludźmi. Po prostu.

Processed with VSCO with m5 preset

Wczoraj oglądając czyjeś instastory natknęłam się na coś takiego, jak wybieranie słowa roku. To słowo ma być myślą przewodnią na przyszły rok.
Nie wiem czy coś takiego jest dla mnie dobre, czy nie czułabym się w jakiś sposób uwiązana do słowa, bardziej lub mniej świadomie podporządkowywałabym codzienność temu słowu. Ale patrząc z perspektywy czasu, patrząc na zapisane kartki mini planera i cały miniony rok – ten rok, 2019, minął mi pod słowem “doceniać”.

W tym roku nauczyłam się bardziej doceniać chwile. Cieszyć się chwilą, zapachami, przestrzenią, wspólnym czasem. W tym roku bardziej dbałam o relacje doceniając uczucie jakim ktoś mnie obdarzył. Bardziej dbałam o przyjaciół, o spędzony z nimi czas, nawet, jeśli to mogła być tylko rozmowa telefoniczna czy długi spacer po lesie.

Szczęście. Radość. Docenianie.
Miłość.

Brak ograniczeń. Wolność myśli. Wolność decyzji.
Wolność.

(Visited 137 times, 1 visits today)