Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście? 

Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać dziś luksusem? 

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Nie tak dawno temu byłam świadkiem bardzo dziwnej sytuacji. Dziewczynie puściły nerwy, miała dość tego natłoku myśli, wojny jaką sama ze sobą toczyła. Miała dość świadomości tego kim jest i kogo musi grać. 

I wtedy naszła mnie taka refleksja, nie ukrywam, że zaśmiałam się pod nosem z tej ironii, jak tchórzliwi są ludzie zarabiający na dodawaniu odwagi. Jak biedni są ci, co zbijają fortunę na swoim wizerunku.
Bo czy jest coś cenniejszego od możliwości bycia sobą?
Czy to nie najlepszy przykład wolności być sobą? 

Kiedy zaczynałam pisać blog, byłam bardzo rozdarta. Z jednej strony słyszałam, że liczy się autentyczność, nie można nikogo udawać, a z drugiej strony – widziałam jak bardzo udają ci co głoszą te słowa.
I zastanawiałam się wtedy. Zastanawiałam się nad moim miejscem w tym szeregu, zastanawiałam się nad tym jak chcę prowadzić blog, o czym chcę pisać… Przez te wszystkie lata pisania bloga bardziej eksperymentowałam niż naprawdę brałam się do roboty. Eksperymentowałam bo szukałam siebie.
W dobie szybko pojawiającej się mody na slogany, w dobie szybko pojawiających się idei i podniosłych ruchów – zastanawiałam się gdzie w tym wszystkim ja? Czy to wszystko pasuje do mnie? Jaka muszę być, aby pasować?
I co widziałam “większe” konto na instagramie – widziałam w nim podróże. Egzotyczne podróże, częste podróże. Podróże – których ja nie za bardzo lubię. I kłóciłam się sama ze sobą. I czułam jakąś gorycz, bo przecież powinnam podróżować, bo przecież taki wizerunek… 

I w końcu przestałam czytać blogi. Przestałam śledzić tych wszystkich znanych i bogatych. Przestałam, bo nie miało sensu inspirowanie się cudzym życiem. Życiem – które jest tak bardzo odmienne od mojego, życiem człowieka, które ma inne potrzeby i upodobania ode mnie.

I wtedy postanowiłam, że zacznę żyć po swojemu!
Zacznę żyć swoim życiem! 

Zacznę chodzić ubrana tak jak ja lubię, a nie tak jak ładnie wygląda na zdjęciu. I to właśnie dlatego najczęściej na instastory widzicie mnie w tej samej bluzie – bo ja w niej chodzę na okrągło, bo jest najlepsza! Długa, miła i ciepła.
I zacznę częściej pokazywać Wam moją wieś, choć wieś nie jest tak egzotyczna jak Grecja, Bali czy Dubaj. Ale to na wsi czuję się najlepiej na świecie! To tam zaspokajam wszystkie swoje potrzeby, tam uwalniam umysł, tam odcinam się od świata, jego pędu i oceny i to na wsi mam swój własny dom. Czy potrzebuje wyjeżdżać do ciepłych krajów? Nie. Bo wszystko mam tu, w moim drugim domu sześćdziesiąt kilometrów od miasta. I nie czuję się z tego powodu gorsza, bo moje życie nie jest gorsze. Ono jest po prostu moje. 

I wiecie, tak uśmiecham się do siebie pisząc to wszystko, bo piszę to – bo mogę. Bo to są moje poglądy i to jestem ja. I nie muszę niczego przed nikim udawać, a już na pewno nie muszę udowadniać. Nie muszę nic tworzyć i przemyśleć siedem razy nim opublikuję. 

Kiedyś usłyszałam zdanie, że kłamca musi mieć dobrą pamięć.
Do tej sentencji dodałabym jeszcze jedno zdanie: i bardzo mocne barki! Aby mógł udźwignąć ten ciężar, który sam sobie nakłada. 

Czy to nie wspaniałe móc być sobą i nie myśleć o tym, czy ktoś cię taką polubi lub nie?
Czy to nie wspaniałe móc być sobą i wiedzieć, kim się jest?
Czy to nie wspaniałe móc być sobą i nie próbować nic nikomu udowadniać?
Czy to nie wspaniałe móc żyć w zgodzie ze sobą? 

Więc zastanówcie się teraz:
1. Czy naprawdę macie urządzone mieszkanie pod siebie? Według Waszych preferencji?
2. Czy naprawdę chodzicie ubrani tak jak Wam wygodnie, jak lubicie, bez “presji metki”?
3. Czy naprawdę prowadzicie życie w zgodzie ze sobą? Wybieracie te lokalizacje na wakacje, które dadzą Wam radość a nie będą tylko ładnie wyglądać na zdjęciach?
4. Czy naprawdę otaczacie się ludźmi, których lubicie, a nie takimi, co mogą Wam przynieść korzyść lub “dobrze jest z nim trzymać”?
5. Czy Wasze śniadania to kanapka z szynką i pomidorem, bo szybko, bo łatwo, a nie rogaliki francuskie z sokiem pomarańczowym bo tak ładnie jest na zdjęciach? I zamrożone borówki – wiadomo. 

Żyjąc na pokaz, stwarzając swój wizerunek – komu Wy chcecie zaimponować? Na kim chcecie zrobić wrażenie? No na kim…?
Na ludziach, dla których ważna jest autentyczność ale tylko ta udawana, ta ładna?

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS?

SKOMENTUJ GO I UDOSTĘPNIJ
pokaż innym co jest dla Ciebie ważne