Czarna księga – Zwartboek

Hmm czy lubię oglądać filmy? Dobre pytanie. I tak i nie. Mam bardzo wąski zakres gatunków filmowych (jak i książek) które lubię, które mnie interesują, mogą zaciekawić. I tak szukając na wczorajszy wieczór jak zwykle horroru (bo na komedię nie było ochoty) natknęłam się na film „Czarna księga„.

Aż chce się powiedzieć „ach, cóż to był za film!

czarna ksiega

Oglądałam go jednym tchem. Mnie osobiście bardzo wciągnął. Opowiada w bardzo niewielkim stopniu o historii Żydów w 1944r. Jest to raczej historia jednej Żydówki, która uniknęła rozstrzelania przez Niemców i przyłączyła się do Holenderskiego Ruchu Oporu. Chcąc pokazać swą odwagę uwodzi Niemieckiego oficera.

Film jest nawet nie tyle o miłości co o wierności. O zdradzie.

czarna

Ale jeśli masz ochotę go obejrzeć – nie czytaj dokładnego opisu. Po prostu, najzwyczajniej w świecie – obejrzyj. Nie ma sensu wiedzieć co się wydarzy, a po przeczytaniu opisu możliwe, że wszystkiego się domyślisz.

Film skłania do refleksji.
Jakich? To zależy od tego, kto jest odbiorcą.
Jakie były moje? Zostawię to dla siebie. Nie chcę Cię na nic naprowadzać, nic podpowiadać.
Czy skończył się dobrze, czy źle? Nie mam pojęcia, choć obejrzałam cały!

I dlatego warto go obejrzeć!

 

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień