Buraczki do mielonych – przepis na buraczki do spiżarki

Są takie potrawy, które kojarzą mi się z pewnymi osobami i okresami w życiu. I tak, na przykład, na naszych obrączkach znajduje się grawer nawiązujący do kebaba. Dawid ma baraninę na ostro, a ja, obowiązkowo, falafela w bułce – choć tego falafela nie pochwala blok ekipa.
Gdyby zapytać mnie, jakie potrawy kojarzą mi się z dziadkami – byłaby to zdecydowanie szarlotka i bitki. A z moimi rodzicami – mielone z buraczkami. I mizeria… .

Buraczki do mielonych – przepis na buraczki do spiżarki

W naszej spiżarce zawsze znajdują się jakieś zapasy. To są marynowane papryki i cukinia, które dostaliśmy od teścia. To są sosy słodko-kwaśne na wypadek, gdyby szalenie nie chciało nam się robić nic do jedzenia. To także puszki z brzoskwiniami.
I zawsze mamy zapas w postaci dwóch słoiczków tartych buraczków.

Przepis:

4 kg buraków
2 papryki czerwone
2 cebule
1 szklanka oleju
1 szklanka cukru
1 szklanka octu 6%
1 łyżka soli

 

Przygotowanie:

1. Ugotować buraki (razem ze skórą) – około 1-1,5 godziny
2. Obrać buraki ze skórki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach
3. Przygotować zalewę: zagotować olej, cukier, ocet i sól
4. Do zalewy wrzucić pokrojone w kostkę paprykę i cebule i gotować 15 minut (aż cebula będzie miękka)
5. Do punktu 4 dodać starte buraki – ważne aby często mieszać
6. Po zagotowaniu się punktu 5 poprzekładać buraczki do słoików i odstawić je wieczkiem do dołu.

 

 

Smacznego :)

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień