Jesteś tego warta!

Kiedyś w szkole miałam koleżankę, która pochodziła z zamożnej rodziny. Świetna, droga torebka. Piękna, duża portmonetka. Buty. Sukienka. Gdyby tak ułożyć obok siebie przedmioty jakie posiadała, można by popaść w zachwyt. Jednakże razem… wyglądały źle. Często nawet bardzo źle. Te przedmioty, ta sukienka, ta torebka i buty po prostu do siebie nie pasowały. Ot, zlepek drogich rzeczy nic więcej.

Czy zauważyłaś, że domy na wsi często są właśnie takim zlepkiem niepasujących do siebie przedmiotów, a mieszkania urządzone przez projektantów wyglądają wręcz idealnie? Często zapierają dech w piersiach! To nie w ilości pieniędzy leży problem, a… no właśnie – w kupującym. Nie musisz mieć wielu pieniędzy, by otaczać się pięknymi przedmiotami. Wystarczy wyobraźnia.

makaroniki francuskie

A teraz wyobraź sobie, że ta piękna filiżanka to czerwony kubek Nescafe, a biały obrus to zwykła cerata w kwiaty. Czy efekt byłby taki sam? Zapewne nie. Zdjęcie wówczas, tak by nie zachwycało, kawa nie smakowałaby równie wyśmienicie, a makaroniki były by… jak makaron – takie jakieś zwykłe, byle jakie. I ja nie miała bym takiej przyjemności z ich smakowania.

makaroniki francuskie
Kiedy otaczasz się brzydkimi rzeczami, tak na prawdę nie odpoczywasz. Twoje oczy nie odpoczywają. Nie możesz się w pełni skupić na wolnej chwili, którą właśnie masz. Przypomnij sobie jak to było w czasach szkolnych. Czy przed nauką nie miałaś potrzeby posprzątania w pokoju? Zanim usiadłaś do biurka odrabiać lekcje, nie układałaś wszystkich długopisów, nie sprzątałaś latających dookoła kartek? Czyste biurko, uporządkowane otoczenie pozwalało Ci się lepiej skupić.

A czy zauważyłaś, że w restauracji stoliki zawsze są czyste i skromnie przyozdobione? Idąc do restauracji nie tylko idziesz się najeść, ale też czerpać z tego posiłku przyjemność. Na ten czas zapominasz o Bożym świecie i rozkoszujesz się lampką wina lub szklanką soku pomarańczowego i sałatką z serem feta i orzechami. Ubierasz się wtedy też bardziej elegancko.

makaroniki francuskie
To jak wyglądasz, to czym się otaczasz w bardzo dużym stopniu wpływa na Twoją samoocenę i samopoczucie. Inaczej czujesz się w brudnych włosach i dresie, a inaczej w umytych i w dopasowanej marynarce, prawda? Pryszcza na czole też zakrywasz fluidem, a nie paradujesz z nim dumna po mieście.

To, na co chcę Ci zwrócić uwagę, to byś nie otaczała się przypadkowymi przedmiotami. Nie musisz wybierać najdroższych lub najtańszych filiżanek. Wybierz te pasujące do Twojego salonu. Nie popadaj w skrajności. Kiedy kupujesz opakowanie herbat, a producent dorzuca do niego kubek ze swoim logo – nie ciesz się jak głupi do sera, bo oto masz jakiś gratis. Po prostu go wyrzuć. On nie jest ani ładny, ani estetyczny, ani elegancki, ani żadne inne pozytywne słowo. Jasne, herbata z niego będzie smakowała tak samo jak z każdego innego. Ale weź się kobieto doceń! Stać Cię przecież na coś lepszego! Coś ładniejszego! Postaw sobie poprzeczkę wyżej i aspiruj! Aspiruj do pięknego domu, które cieszy i oczy i serce. Spraw, byś na codzień czuła się wyjątkowa przez to co masz. I pamiętaj: nie potrzebujesz do tego góry złota. Jedyne co potrzebujesz to wyobraźnia i chęci.

makaroniki francuskie

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

1 komentarz

  1. M.

    Post idealny! ;)

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień