Anna Lewandowska i afera batonikowa – czego nie wiesz o czekoladzie

Pamiętacie ostatnią aferę z batonikami Anny Lewandowskiej? Jakaś laska wkleiła zdjęcie batonika FoodsByAnn, w którym był mol. Choć „afera” została rozwiązana w kuluarach, firma przeprosiła dziewczynę za zaistniałą sytuację, dała bon na 200 zł do wykorzystania w swoim sklepie – dziewczyna i tak postanowiła nagłośnić sprawę.
Niehonorowo. Totalny brak klasy!
Zaczęły pojawiać się też głosy o białym nalocie na czekoladzie. To pleśń! – można było przeczytać. To teraz ja dam Wam do czytania!

Czego nie wiesz o czekoladzie

1. Pleśń na czekoladzie
Na czekoladzie często (!) możemy zauważyć biały nalot. Jest to zwykły tłuszcz, który w wyniku rozwarstwienia wydobywa się na wierzch. Powstaje poprzez:
a. niewłaściwe przechowywania wyrobu czekoladowego
b. w czasie procesu technologicznego.

Najczęściej biały nalot pojawia się, w chwili gdy czekolada zostanie rozpuszczona a następnie w zbyt wolnym tempie schłodzona. Pleśń sama w sobie nie lubi czekolady. Aby pleśń się rozwinęła potrzebna jest odpowiednia wilgotność, temperatura i skład produktu. Czekolada jest dla niech zbyt sucha, słodka, zbyt uboga w składniki odżywcze i ma nieodpowiednie do wzrostu podłoże.

2. Próchnica
Rodzice często powstrzymywali nam przed jedzeniem czekolady, że będziemy mieli dziurawe zęby. Rodzice kłamali! Czekolada na tyle szybko rozpuszcza się w naszych ustach, że nieznacznie obniża w nich pH. Próchnica nie zdąży się rozwinąć.W czekoladzie zawarte są też garbniki mające działanie bakteriobójcze (!) oraz magnez – który jest budulcem zębów.

3. Koncentracja i uroda
Czekolada faktycznie poprawia naszą koncentrację i urodę. Zawarte w niej magnez, selen i cynk mają korzystne właściwości na nasz organizm. Szybko podniesiony cukier powoduje chwilowy przypływ energii dzięki czemu jesteśmy jeszcze bardziej efektywni. Poleca się spożycie odrobiny czekolady na 20 minut przed ważnym egzaminem.

4. Zdrowie
Nie tylko mikroelementy pozytywnie wpływają na organizm. W czekoladzie zawarte są także flawonoidy – substancje, które wyłapują wolne rodniki odpowiadające za powstawanie w organizmie zmian nowotworowych.

Skąd się biorą mole spożywcze w produktach

Mole spożywcze mogą dostać się do produktu niezauważenie. Są w stanie „przegryźć” foliowe opakowanie bez pozostawienia jakiegokolwiek śladu. Nie mamy pewności czy dostały się do (na przykład) batonika w naszym domu.
Najczęściej jednak mole spożywcze do domu przynosimy z zewnątrz, z pomieszczeń, które nie są myte i dezynfekowane:
a. z magazynów wyrobów gotowych fabryki, w której są produkowane,
b. z magazynów i półek sklepowych,
c. z brudnych samochodów, którymi transportowane są palety z produktem.
Mole spożywcze znajdują się w suchych produktach. Mogą być przyniesione do domu z kaszą, ryżem, czekoladą, przyprawami a także karmą zwierzęcą. Mole mogą dostać się do naszego mieszkania także od sąsiada.

Data przydatności do spożycia też nie ma nic wspólnego z obecnością moli w produkcie. Mol może się dostać w każdym momencie. Data ważności dotyczy samego wyrobu. Mówi o tym, w jakim czasie od wyprodukowania producent gwarantuje, że jego wpływ na nasze zdrowie się nie zmieni (nie rozwiną się bakterie, pleśń) ani jego właściwości organoleptyczne – zapach, smak, wygląd.Na naszym rynku są firmy, o których mogę powiedzieć, że tak, oni mają problem z higieną. Wiem to nie tylko z doświadczenia, poprzez kupowanie ich produktów, ale dzięki temu, że skończyłam technologię żywności część moich znajomych także poszła do pracy do różnych fabryk i zwyczajnie opowiadają co tam się dzieje.

Gdy widzę takie „afery” jak ta, w której jakaś dziewczyna pokazuje batonik nienadgryziony, całkowicie ładnie otworzone opakowanie i tam gdzieś leży larwa, zastanawiam się – jak ta dziewczyna je batony? Kto kupując baton „rozbiera” go z opakowania by zjeść? Zazwyczaj rozrywamy opakowanie i stopniowo ściągamy je z batonika w miarę naszej konsumpcji.

 

Dla ducha

Masz ochotę na więcej przemyśleń? Tu znajdziesz moje przemyślenia na temat relacji, codzienności, życia w zgodzie ze sobą i przede wszystkim – poznania siebie.

Czytaj więcej…

Dla domu

Znajdziesz tu naszą codzienność: przepisy kulinarne na szybkie i jeszcze prostsze dania, moje triki na szybką i skuteczną organizację mieszkania no i… – zobaczysz jak mieszkam i co wybieram.

Czytaj więcej…

Nasza codzienność

Moja introwertyczna, nadwrażliwa dusza zdecydowanie woli siedzieć w domu, ale… to nie znaczy, że z tego domu nie wychodzę i siedzę cały dzień pod stołem!

Znajdziesz tu nasze wyjazdy – miejsca w Polsce, które polecam, filmy, które zrobiły na mnie wrażenie i ważne dla mnie chwile.

Czytaj więcej…

Polskie marki

Och, wiem jak to trudno być młodą marką. Tworzenie czegoś swojego, pójście pod prąd wymaga ogromu wysiłku.

Dlatego w tym cyklu przedstawiam Ci wywiady z fantastycznymi polskimi markami!

Czytaj więcej…

Cześć!

Cześć!

Jestem Asia. To moje myśli masz właśnie okazję czytać.
Jestem introwertyczką i osobą wysoko wrażliwą. Uwielbiam otaczać się naturą, zapachami i dobrymi emocjami. A nade wszystko cenię sobie wolność – możliwość bycia sobą i życia po swojemu.
Bo wolno mi.

 Hej, cześć 🙂

Podobał Ci się ten post?
Jeśli tak, będzie mi bardzo, bardzo miło jeśli udostępnisz go na facebooku i skomentujesz.

To cudowne móc poznać Twoje zdanie, wymienić myśli. Tak tworzy się więź… 

Do usłyszenia wkrótce
Asia Maj Dubińska

 

6 komentarzy

  1. Uśmiech w oczach

    Wow ilu się rzeczy nowych dowiedziałam! Pokażę ten tekst kilku osobom. Myślę, że je także zaciekawi.

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      ❤️ a skoro czekolada powstaje z nasion kakaowca to jest warzywem!!! ?

      Odpowiedz
  2. Karolina|karolinakaszub.pl

    Racja jeśli chodzi o tę „aferę”. Tani chwyt marketingowy i nic więcej. Bardzo fajne ciekawostki na temat czekolady! 🙂

    Odpowiedz
    • Asia NaSwoim

      Jeśli to chwyt marketingowy to słabiutko. Chciałabym wierzyć, że ani firma Lewandowskiej, ani firma Chodakowskiej nie zaplanowały tego. A jeśli nawet to żenada roku.

      A cieszę się, że Ci się spodobały 🙂

      Odpowiedz
  3. kashienka OdkrywającAmerykę

    Przyznaję Ci rację w kwestii „afery” 🙂 No i dowiedziałam się sporo o czekoladzie, czego do tej pory nie wiedziałam!
    PS. Punkt 3 i 4 najlepszy ^^ czuję się rozgrzeszona!

    Odpowiedz

A Ty, co o tym myślisz?

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień