3 minuty dla zdrowia

Ręka w górę, kto rano zaparza kawkę lub herbatę do śniadania! I właśnie tyle czasu, ile trwa zagotowanie się wody w czajniku, tyle czasu potrzeba rano dla zdrowia.

Mój tata, chyba jako jedyny w domu, prowadzi zdrowy  tryb życia. Mimo, że to ja jestem z wykształcenia żywieniowcem, to właśnie On wprowadza zdrowe nawyki żywieniowe, jak i życiowe do domu. Któregoś razu postanowił pić na śniadanie cytrynę z wodą. Kroił cytrynę i jedną połówkę wyciskał na ręcznej wyciskarce. Przelewał sok do szklanki, zalewał wodą i gotowe! Banalnie łatwe, mega szybkie i super kwaśne!
Ja, zdecydowanie jestem zwolenniczką słodkich pomarańczy!  Jednakże, nie widziało mi się wyciskanie jej na tym bździdle. Nie chcąc rezygnować ze zdrowego, porannego rytuału, jakim było picie świeżo wyciśniętego soku, postanowiłam poszukać alternatywy. I znalazłam!

Wstawiam wodę na herbatę i czas start! 

Kroję cytrynę i pomarańcz

MyNaSwoim2

Wyciskam je w sokowirówce

MyNaSwoim1

Gotowe!

MyNaSwoim3

Brudne elementy sokowirówki od razu myję w zlewie – ot cały sekret! Póki są mokre, świeżo-brudne, niezaschnięte i szybkie do umycia.

Woda w czajniku zaczyna bulgotać. Zaparzam herbatę i czekając, aż troszkę przestygnie, lecę ogarniać się na dzień dobry. Gdy herbata ma odpowiednią temperaturę, taką, że mogę ją wypić duszkiem bez poparzenia się, zaczynam jeść śniadanie.
3 minuty – tyle czasu zajmuje przygotowanie świeżego soku, posprzątanie i wypicie go. A teraz szczerze, kto nie znajdzie 3 minut dla zdrowia każdego dnia?

Zdrowo, prosto, czysto i szybko! :)

podobał Ci się ten post?

skomentuj go i puść dalej w świat!

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Zatrzymaj się i tańcz | Sum #3

Trzydzieści dni to dużo czy mało? Za każdym razem, kiedy przychodzi koniec miesiąca, kiedy piszę podsumowanie śmieję się z absurdu miesiąca. Trzydzieści dni - przecież to tak niewiele, tak mało. Jeden miesiąc. Jeden miesiąc, kiedy Ty żyjesz już tych miesięcy kilka....

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Balkonowe ogródki – sadzimy w doniczkach na balkonie

Dwa lata temu, moja mama pierwszy raz dała mi kilka doniczek z pomidorkami koktajlowymi. Powiedziała mi wtedy: jak się przyjmą, to będziesz miała pomidorki, a jak się nie przyjmą - to wyrzucisz, co ci szkodzi wziąć? Uśmiałam się, ale moja mama ma właśnie takie...

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu?

Czy na pewno żyjesz po swojemu? Zdarzyło Wam się kiedyś wyjść z siebie, wpaść w złość, furię, bo miałyście dość udawania? Dość spełniania oczekiwań, grania roli w jaką wpadłyście? Roli, którą same stworzyłyście?  Czy bycie sobą, życie po swojemu możemy nazwać...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz prezent

Darmowy e-book: Miniporadnik jak żyć wolniej na co dzień